Heeej!
Na niebie słoneczko, na niebie się mieni
dziewczynę oblali - chłopak się ożeni!
Suszyli dziewczynę, witkami suszyli -
we swaty już wkrótce poślą do niej mili.
Dziewczyna, choć mokra i od witek w pąsach,
śmieje się, choć grozi, że chłopców pokąsa.
A ja leję wodę, bo leciwej pani
wypada w Śmigusa, pochlustać rymami.
I pomiędzy wersy włożyć to posłowie,
że i wiadro wody przyda się na zdrowie.
Że po takiej wodzie w Dyngusa wylanej,
ani chybi będzie dziecków kołysanie!
Heej!
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania