Hejcure

Na sto pierwszym zwoju,

Zaszurał ktoś w zbroi.

Miał trzy pestki w kapeluszu,

I pół księżyca w słoju.

O piątej bez kwadransa

Popłynął hen ku górze.

Pod dzyndzlem, przy daszku,

Gdzie wiatr rozpruwał fale.

 

Nie szukaj mnie w boczku,

Nie pytaj, gdzie był dym.

Na sto drugim zwoju

Zamieniłem się w rym!

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania