Herpetarium
Nie była królową z krwi i kości.
Raczej z regulaminu, z przycisku „zatwierdź”, z ciszy po cudzym wierszu.
Miejsce było jak terrarium. Szkło czyste, powietrze sterylne, wilgotność ustawiona pod jej skórę. Każdy tekst oddychał tylko o tyle, o ile ona pozwalała.
Jej strach nie miał kształtu krzyku.
Bała się cicho, więc skutecznie.
Bała się prawdy, która nie potrzebuje aprobaty. Bała się zdań, które stoją same, nie proszą o jej parasol. Bała się ludzi, którzy pisali lepiej, bo nie pisali dla niej.
Dlatego niszczyła precyzyjnie.
Nie krytyką, ta byłaby uczciwa.
Niszczyła poprzez przemilczenie, przekręcenie sensu, drobne sugestie rzucane jak okruchy: „co autor miał na myśli”, „to chyba nie do końca”. "nie chciałaś napisać przecież o tym".
Swoich karmiła inaczej.
Gładziła po głowie nawet, gdy składnia kulała, a metafora miała zapach stęchło-słodki. Wynosiła ich na piedestał, bo byli bezpieczni. Pisali tak jak trzeba — czyli bez ryzyka, bez światła, bez niej. Dupolizy to zresztą za ładne słowo. To były echa.
Prawdę znała. To mit, że jej nie pojmowała.
Nie chciała jej. Prawda była niewygodna, nie do ustawienia w panelu admina. Więc brała ją w palce jak plastelinę, ugniatała, aż pasowała do narracji. Wmawianie nieprawdy było jej główną bronią, bo nie zostawiało śladów. Ofiara zawsze wyglądała na przewrażliwioną.
Dobrze pisała. Owszem.
Na tyle dobrze, by ukryć zakłamanie. Na tyle sprawnie, by brzmieć jak autorytet. Styl był jej alibi. A strach silnikiem.
A jednak każde terrarium w końcu pęknie.
Nie od buntu, nie od krzyku, lecz od tego jednego tekstu, który nie reaguje.
Który nie klęka, nie tłumaczy się, nie daje się obrócić.
Tego bała się najbardziej.
https://youtu.be/jQV26333od4?si=_9hsjpeo-vrRz4qM
Komentarze (59)
Nie, żebym się czepiała, bo tekst ostry, z pazurem, taki ładny do dokopania... więc mi się podoba, ale to zdanie może przemyśl, bo styl... xD
No nic, idę dalej okłamywać w komentarzach... xD
Jeszcze trochę, a będzie dyktował jak i kogo komentować... cały łukaszenko
Inaczej nie przejmowałby portali... w gruncie rzeczy, to bardzo inteligentny człowiek.
no i za obnażenie, razem z TseCylią, że pod tym nickiem ukrywa się łukaszenko...
Jak poczytasz inne komentarze, i je zrozumiesz, to zobaczysz że coś innego obnażyłyście, u siebie.
Ja więcej się produkował nie będę, tu masz wszystko.
Czyny mówią.
Trzymaj się.
Żegnałaś się już, więc pa.
Tekst spoko, ale to chyba o kimś konkretnym?
To miałbyć ten.
Tak, o pewnej złej osobie. Z resztą, przyszła już gadać.
Muszę jeszcze duuużo się uczyć, poprawiać warsztat niby pisarski i ....
I wybrać co jest ważniejsze czy poczucie ładu we wszechświecie czy zdobycie błyskotki ulotnej i prawie nic nie wartej.
Może dobrze, że tu trafiłam dwa dni temu może to mi wyjdzie na dobre.
Wszyscy musimy się uczyć, na każdej płaszczyźnie. Życie to nauka 🙂
Dzięki Szpila!
Bo ja już tu szpile dostaję od początku xD
Akupunktura jest zdrowa :) Jagu, nie śledzę who is who, interesuje mnie dobre pisanie i na nim się skupiam :)
"Trzyma sztywno palec", "ciuje, no przecież to igły są"
Obejrzę dziś 😏
:))))
" No więc ja, choć nie potrzebuję i gówno mnie to obchodzi:
- To ja jeszcze poproszę tę Kobietkę" xD
Kogo zacytowałeś? :)
No popatrz, zapomniałam! Świetny film, lata temu oglądałam. Ciao :)
Buuuuuuuuuu, gula mi chodzi, nie mam możliwości obejrzenia. Mykam już :)
"Wmawianie nieprawdy było jej główną bronią, bo nie zostawiało śladów. Ofiara zawsze wyglądała na przewrażliwioną".
Te wyrażenia trafiają do mnie.
NO!
Ośmieszają ją uwagi pod świetnymi tekstami, bo zwyczajnie ich nie ogarnia. Wiedzy i doświadczenia za mało.
Od hipokryzji podobno nikt nie jest wolny, więc przemilczmy wątek adoracyjny xd
Cieszą mnie wnioski wyciągnięte z tekstu (choć mam wrażenie że nie tylko z niego 🤔).
Nikt... Ale mało kto buduje swoje jestestwo na hipokryzji. I o to chodzi.
Miło mi poznać Cię.
Też mi miło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania