Poprzednie częściHi piss

Hi piss 6

Lorencjusz przyglądał się kopercie, otrzymanej od Vase’a. Był na niej adres człowieka o imieniu John Dee. Zastanawiał się, czy nie zakończyć tej podróży już teraz przed budynkiem poczty. Wystarczyło zostawić tam list i nie musiał jechać do żadnego Kentucky.

Były detektyw Joe wysadził ich niedaleko głównego dworca kolejowego. Naprzeciw znajdował się budynek poczty, na który patrzył Lorencjusz. Nim się zdecydował, co dalej robić, Crush podszedł do niego i wyrwał mu kopertę z ręki.

- Hej! Zostaw to!

- Hipisi nie mają tajemnic. Co twoje, to i nasze.

- Ale to nawet nie jest moje.

- Taa…

Crush nie czekając rozerwał kopertę i wyjął złożony w środku papier.

- Zobaczmy, co tu jest – powiedział.

- Cholera! Przeglądasz czyjąś korespondencję. Jak ja teraz ją dostarczę? Będzie na mnie.

- Na pewno. Uspokój się, bracie. Tu i tak nic nie ma.

- Jak to? Co ty gadasz?

Lorencjusz zerknął na papier. Rzeczywiście kartka była pusta.

- I po co tak marnować papier? Ci twoi ziomkowie niszczą naturę. Matka Ziemia nas kocha.

- Ale Vase mówił…

- Taa… Chyba ktoś cię zrobił na szaro. Po prostu chciał się ciebie pozbyć, bo pewnie bzykałeś jego panienkę.

- To przecież nic złego.

- No to nie wiem. Naraziłeś mu się jakoś, skoro posłał cię w daleką podróż, pewnie do gościa, który nie istnieje.

- Tak czy inaczej musimy dotrzeć do Kentucky. Chcę wiedzieć, kim jest John Dee.

- Gdzie ty, to i my. Raz się żyje. Jesteś naszym guru. Nie przejmuj się, nie ciebie pierwszego wyrolowano.

Lorencjusz nie wahając się wsiadł do pociągu jadącego do Kentucky. Wkrótce dowie się, czy Vase rzeczywiście z niego zakpił.

Następne częściHi piss 7 Hi piss 8 Hi piss 9

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Nuncjusz 09.04.2017
    dawkujesz jak kroplomierzem te treści znamienite :)
  • fanthomas 09.04.2017
    Następna część powinna być dużo dłuższa i niejako finałowa.
  • Nuncjusz 09.04.2017
    fanthomas
    Brawo Ty :D
  • Niemampojecia96 09.04.2017
    ''Gdzie ty, to i my. Raz się żyje. Jesteś naszym guru. Nie przejmuj się, nie ciebie pierwszego wyrolowano.'' :33333, ale to jest bekowy staff, co ja się zawsze nauśmiecham przy tym.
  • Tanaris 10.04.2017
    Fajny masz styl pisania i będę to wiele razy podkreślać. 5 ;D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania