Hidalgo drzemiący
Zbliża się kres drogi, którą podążają młodzi
Zawsze i wszędzie tak się dzieje od narodzin
Od wschodu do zachodu przemknęło nam życie
Nagle po raz pierwszy wszyscy staliśmy się równi
Biedny niczego nie pozostawił, a bogaty nie zabrał
Sprawiedliwy, spojrzał na nasze uczynki i dokonania
Nieprzydatne stało się kumoterstwo, znajomości, haki
Wyrok dla wszystkich jest jeden – wieczne życie
Nagroda – młody, piękny i zdrowy
Kara – schorowany i stary
Komentarze (3)
Niektórzy tak postrzegają niebo i piekło. Zabrakło tylko hurys. :) Być może hidalgo był muzułmaninem? Jest w tym wierszu pewien urok.
Takie to życie jest niestety trochę taka gorzka prawda o nim 4 zostawiam pozdro.
Hmmm... ? "Niebieski komunizm";). I znów, wielu nieukontentowanych... No bo niby ja[/?/]k. Znów ?...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania