himera
ulice w kolorach nędzy
kawałek podłogi
wyrzucony na brzeg
pomarszczony i zapomniany
metafizyka rozcieńczonej nocy
kilka okropnych słów na poszarpanych gwiazdach
tyle widzę
czasem budzę się we śnie
płótno kołdry dryfuje po nieistniejącym oceanie
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania