Hiob

Najwyższy zagryza palce

stara nie patrzeć

to na nic

i tak widzi wszystko

jego bohater

stracił dobytek najbliższych

cała cielesność gnije bezradnością

 

Wszechmocny chciałby uwierzyć w człowieka

niestety On musi być niewierzący

 

kiedy cierpiący zaczyna coraz bardziej cuchnąć

marnością nad marnościami

staje się cud

wszystko co stracił odzyskuje z nawiązką

 

Stwórca klaszcze w dłonie

słowo ciałem się stało

ogłasza triumfalnie

 

a Hiob wraca do siebie

słysząc pod skórą

diabelskie pytanie

czy można tak samo

kochać inną żonę dzieci….

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Jarema 12.10.2020
    Pewnie można, a co się stało z poprzednią?
  • Czyżbyś nie znał dziejów Hioba?
  • Jarema 13.10.2020
    Marek wiem, że na skutek różnych machinacji stracił żonę i majątek, i co było dalej, ale nie wiem co się stało z poprzednią żoną, i w jakich okolicznościach dokładnie ją stracił, czy Bóg ją zabił, czy go porzuciła.
  • łoizok 12.10.2020
    Interesujące :)
  • Lotos 13.10.2020
    Dzięki.
  • Na początku nieco jak z piosenki dla dzieci, ale potem jest już lepiej. Generalnie ciekawy wiersz.
    Ps. Zasługujesz na czwórkę, ale nie postawiłem oceny, żeby nie zanizać średniej.
  • Lotos 13.10.2020
    Dzięki za odwiedziny.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania