hiphop

Joł joł joł.

Trafiam z rynny pod deszcz,

w siódmym piekle jestem,

niesie mnie duszy intuicja,

w kieszeni gram we łbie dzban,

jestem jak tawot albo miś jogi,

bardzo ubogi, hajsu mam tyle co w Lecie mrozu,

nie jadam miodu, nie mam igraszek,

twoja panna zostawiła mnie dla dałna,

na stole mała różowa kawa,

uśmiecha się i pieni,

uhh to chyba z kozim mleczkiem,

uhh jak dobrze mi jest.!

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania