Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Hipo.
Początki szczyciły się dobrym wrażeniem soczystości obustronnego zadowolenia związkowego. Przeciwności temperamentów przyciągały radość, która obliczyła przeliczeniem swą wydajność. Głębokość jęków błędów obliczeniowych pokazała, jak nieumiejętne korzystanie z kompasu emocjonalnego prowadzi do leśnego zagubienia i do owinięcia się pętlą niestałości rozmiaru i charakteru uczucia posyłanego. Bitwa ta jest długa. Niedojrzałość rycerza polega na podpiekaniu myśli, sklejaniu wartości żalu i zszywania sznura litości, z którym chodzi na chemioterapię. Nie przyjmuje dzielnie prawdy, tylko wydobywa krwawiący nieład.. Chcąc dominować w tej bitwie, śpiewa spleśniałą już pieśń o założeniu korony cierniowej. Zapach unoszący się z pleśni to woń rozpaczy, której klęska dawała baty. Błędy w ich interpretacji wywołały zapalenie się lampki kontrolnej, której nie zauważono. Po użyciu nożyc mądrości, którymi postanowił przyciąć niedorozwinięcia, znów rzuca kamień niezgody, budując kamieniołom rozdrapywania ran własnych. Apetyt urósł w kwestii wbijania cierni. Możliwości zostały przecenione, bo drugi uczestnik nasycił się tym, że rozmiary wyrzutów sumienia stabilnie promienieją, bo umiejętność przyjmowania gorzkiej rzeczywistości musi znaleźć swoje miejsce w wyobraźni. Jezus tylko optycznie powiększał jej metraż, co będzie widoczne później. Wywalczył sobie jednak status wykorzystanego i porzuconego cierpiętnika, któremu tak ciężko wydobyć korzeń dyspozycyjności. Po ciągłym przyjmowaniu do kamieniołomów solidarności ratunkowej, terminarz zapełniła hipokryzja oraz użycie broni oszkalowania. Wcześniejsze wydarzenia ocenzurowano tak, że hipokryzja nie pozostawiała po sobie śladu. Dopiero ciągłe uczestniczenie w zbiorowych terapiach zrzuciło maskę i pokazało, że to właśnie przedrostek hipokryzji stworzył zachłanność mocy kamuflażu. Mężny rycerz o szlachetnym spojrzeniu, magii zarzucanej grzywy i ogonie przyjaźni - w dynamiczny sposób odsłonił kurtynę. Widownia zamarła, bo zacisnął komuś lasso uczuć na szyi, wytykając mu błędy emocjonalne, podczas gdy sam nie potrafił podkuć kopyt relacji. Posiadanie przedrostka "hipo" nie upoważnia go więc do terapii z niepełnosprawnymi emocjonalnie, skoro jego boks jest kałem relacji. Dopiero pełna świadomość dojrzałości emocjonalnej pozwoli mu na dopuszczenie do siebie prawdy, a to okres rui, który na pewno nie pozostanie w ukryciu.
Komentarze (110)
Podziel na akapity i nadaj sens tej misternej konstrukcji:)
Dziękuję za brak dyplomacji, której nienawidzę :).
Albo ona tu jest i chcesz mi powiedzieć, żebym poprzestała na pisaniu do szuflady, bo słabizną zalatuje :). Joanno, zajmij się kolejnym kremowaniem rąk, bo to Ci przynajmniej wychodzi ;).
Joanno, zajmij się kolejnym kremowaniem rąk, bo to Ci przynajmniej wychodzi ;). – to Ty powiedziałaś, nic takiego nie sugerowałem :)
Nie jestem krytykiem – mogę tylko powiedzieć o moich – jako czytelnika odczuciach – odczuciach. Czytając widziałem co najmniej kilka nowych myśli – gdzie są zaznaczone? :) Oznacz, co chcesz mi powiedzieć (narrator co chce mi powiedzieć).
Publikując publicznie, piszesz DLA MNIE, NIE – dla siebie. (dla siebie - do szuflady). Dlatego trzeba wyrozumiałości dla czytelnika i –nawet przekazując skomplikowane treści – maksymalnie proporcjonalnie i symetrycznie (pięknie) je "ułóż na tym talerzu", bo to jest sztuka.
Przepraszam, ale najczęściej myślę, że ktoś o mnie lub o moim tak naprawdę myśli źle i doszukuję się różnych rzeczy.
Trochę potrwa poprawianie napisanego, bo nie wiem, w których momentach mam zacząć nową myśl, gdyż pierwotnie było to pisane całkowitą ciągłością. Dobrze, że chociaż potrafię poprawnie pisać w sensie ortografii :).
Cieszę się, że nie odrzuciłeś skomentowania już na początku, pisząc mi, iż to za ciężkie albo że nie rozumiesz, co jest najczęstszą wymówką czyjegoś uciekania.
Niech zatem nie będzie to dla Ciebie dziwne, że wciąż snuję podejrzenia, rozbierając wypowiedź nawet na więcej, niż części pierwsze.
Może kiedyś narodzi się we mnie prawdziwa prawda, która mówi, że nadeszła dosłowność...
" pisząc mi, iż to za ciężkie albo że nie rozumiesz, co jest najczęstszą wymówką czyjegoś uciekania. " – błąd – wymówką byłoby wykręcanie się brakiem czasu np.; jeżeli powiem, że jest ciężkie i nie rozumiem, to NIE jest to wymówka, a szczerość, najszlachetniejsza odpowiedź i nie uciekanie, a odwaga.
Logika
1) Początki szczyciły się dobrym wrażeniem soczystości obustronnego zadowolenia związkowego.
(początki związku sprawiały wrażenie zadowolenia obydwu stron)
2) Przeciwności temperamentów przyciągały radość, która obliczyła przeliczeniem swą wydajność.
(przeciwności temperamentów stwarzały radość, która przeliczając (co???) obliczyła swą wydajność. (co trzeba przeliczyć, aby obliczyć wydajność radości?)
3) Głębokość jęków błędów obliczeniowych pokazała, jak nieumiejętne korzystanie z kompasu emocjonalnego prowadzi do leśnego zagubienia i do owinięcia się pętlą niestałości rozmiaru i charakteru uczucia posyłanego.
(podczas obliczania wydajności radości przeliczaniem <jeszcze raz: czego, co przeliczamy w radości, aby określić wynik, wartość?> powstawały jęki błędów, a ich głębokość pokazała, jak nieumiejętne korzystanie z kompasu emocjonalnego <przez kogo: obliczającego, czyli radość, czy chodzi o strony w związku???> prowadzi do zagubienia <tak samo: kogo, co – radość, strony związku, psa, kota? > i do owinięcia się pętla niestałości rozmiaru i charakteru uczucia posyłanego <posyłanego przez KOGO?; „posyłanego” to jak powiedzieć: uczucia smarowanego – przez kogo, co, smarowanego: chleb czy nóż, czy rękę.
4) Bitwa ta jest długa. Niedojrzałość rycerza polega na podpiekaniu myśli, sklejaniu wartości żalu i zszywania sznura litości, z którym chodzi na chemioterapię.
(Bitwa – jaka bitwa: obliczanie przez radość swej wydajności…? Oczywiście żartuję, ale nie sposób odnaleźć we wcześniejszych fragmentach motywu bitwy (bo bitwa to strony konfliktu, aktorzy tej bitwy, co najmniej dwie strony, a więc bitwa kogo z kim, z czym???).
To cztery zdania. Myślę, że da się wyciągnąć z moich uwag wnioski na resztę.
Mam pisać, mając w głowie cały czas klarowność przekazu i nie pozwalać na interpretację? Nie pozwoliłabym sobie na bycue sobą.
A jeśli chodzi o przeliczenie... To przeliczyłam się, obliczając przetrwanie związku dwóch bliskich mi w tamtym czasie osób. Chyba dlatego w to tak wierzyłam, że byłam podjarana faktem, iż ich temperamenty są zupełnie inne. Ale nie wyszło.
A ja myślę, że to wymówka pod postacią dyplomacji. Ona dużo może w sobie zawierać. A nawet jeszcze więcej, jak dostanie się w rozkminę Joanny. Zawsze mówię: to nie może być takie proste. A może skoro tego nie rozumiem, to jestem taka głupia, tylko muszę sama do tego dojść? :)
Wiec popełniłaś błąd: jeżeli chcesz napisać, że przeliczyła się, to piszesz "się", (zawiodła się, a nie; zawiodła (kogoś)< pisząc "przeliczyła" mówisz: liczyła coś i to przeliczyła, a nie: zawiodła się. Zabrakło "SIĘ" i sens wyparował jak woda, którą właśnie gotuję na kawę :)
Witaj Tribia. Przeczytałam wszystkie Twoje teksty i wydaj mi się, że są dość ''ciężkie'' w odbiorze - przynajmniej dla mnie. Sama lubię ''wzniosłe'' opis, porównania i inne środki stylistyczne, ale w Twoich tekstach można dostrzec duże ich nagromadzenie, co z kolei może utrudniać odbiór Twoich myśli i odczuć, które chcesz przekazać. Większość Opowijczyków to młodzież... Oczywiście nie umniejszam ich inteligencji, ale po skonsultowaniu się z kompetentnymi osobami podejrzewam, że te teksty są zrozumiałe dla Ciebie, a niekoniecznie dla innych. Odnoszę wrażenie, że chciałaś przekazać za dużo na raz. Jeśli uraziłam, przepraszam. ;) Może to tylko ja nie rozumiem Twojego przekazu... Pozdrawiam. :)
"Mam pisać, mając w głowie cały czas klarowność przekazu i nie pozwalać na interpretację? Nie pozwoliłabym sobie na bycie sobą." – skoro publikujesz, to nie dla siebie, tylko dla mnie (czytelnika) i masz być sobą, ale nie każdy siedzi Ci w głowie, (nikt) i należy się czytelnikowi szacunek, to znaczy: widzisz, masz podejście takie: oto moje myśli, tak je ujmuję, masz i szukaj sensu, bo ja pisząc wiem, co chce powiedzieć, a Ty się domyślaj. "się" robi wielką różnicę :)
Nie używam w wywodach imion ani nie piszę we własnej osobie.
SIĘ to imię? :)
która obliczyła przeliczeniem swą wydajność. – króra obliczyła PRZELICZENIEM SIĘ!!! swą wydajność. :)
Witaj, anusku :). Nie, nie uraziłaś, tylko uświadomiłaś. Neurotyk długo tu ze mną walczy, żeby mi to utwardzić :).
Ile masz czytelników na blogu? 10, 100, 1000? :) I powiedz czemu tyle ?:)
poprawiam: czyt. komentatorów.
Neurotyku, jestem tutaj drugi dzień, choć pewnie dobra praca sama się obroni... Nie mam ich zbyt wielu, ale ja nie chcę wielkiego rozgłosu, tylko zaangażowania, a od teraz będę się starać, żeby było prawdziwie obustronne. Czy Ty się denerwujesz, czy to ta kawa podniosła Ci ciśnienie? :)
tribia, nie mogła mi podnieść ciśnienia, bo jeszcze się jej nie napiłem:) Ja mam idealnie ciśnienia do zauważanie zbytniej egzaltacji intelektualnej :) Tribia, przyjmuję jako czytelnik, przeprosiny, i pisz tak, jak lubisz, ale nie zgub po drodze czytelnika :) Prowadź go za rękę po swojemu, ale PROWADŹ – bo czytelnik kocha być pięknie prowadzony :) Choćby po meandrach trudnych spraw i myśli, ale PROWADZONY. Naucz się prowadzić mnie, tego Ci życzę :)
Neurotyku, postaram się zachować jakąś poprawność, choć już na moich rękach stoi wiele włosów - na baczność ;).
Nie, ale ja to nie ja :).
Przepraszam zatem każego czytelnika :). Od teraz, pisząc, będę miała coś siedzącego w głowie: Wasze cenne uwagi, za które dzìękuję :).
Nie przepraszaj i nie daj się sformatować na czyjeś kopyto. Pozdrawiam
Nuncjusz, zabrakło: wyzwisk i przekleństw w Twojej odezwie :)
Ja nie formatuje, tylko zostałem poproszony przez tribie o konsultacje, wiec przystopuj, proszę :)
Neurotyk nie pisałem tego do Ciebie więc Ty przystopuj
Nuncjusz, a kto formatuje tribie, tribia, ausek, Archanioł Gabriel, latające spaghetti, czy JA?
Literkowa Bitwa na Rymy™ to była wypowiedź ogólna adresowana do tribi bo przypuszczam, że nie tylko tu spotka się zniezrozumieniem
Nuncjusz, 'wypowiedź ogólna', wszystko jest ogólne i relatywne, a ludzie to roboty :)
Neurotyk jak by to do ciebie było kierowane użyłbym twojego nicku
Nie, nie, i tak nie potrafiłabym napisać bardziej jakby wprost... To byłoby wymuszone, a pisanie wymuszeniem nigdy nie wychodzi. Chodzi bardziej o większą przejrzystość w tekście.
Poza tym, dostałam kilka cennych uwag, choć nie ze wszystkim się zgadzam i mam na to swoje wytłumaczenie.
Nie umiem pisać poprawnie; zbyt wiele czai się bałaganu, a nawet juź atakuje...
Zastanawiałam się, jak poprawić w kwestii akapitów "Ocet historyczności", ale to ciężka sprawa dla mnie, gdyż to zostało już napisane... Po wstawieniu próbnego akapitu mam wrażenie, że on tu nie pasuje. A myślałam: eee, akapity, to kwestia bycia posiadaczem niewielkiej ilości czasu. Jak się okazało - nie, jeśli chodzi o napisane.
Podobnie mam z nadaniem tytułu przed pisaniem, czy powiedzeniem przed, o czym będzie. Wena przychodzi do mnie, kiedy mam przed sobą kartkę i trzymam długopis. Najbezpieczniejszy(co jest określeniem strasznym, choć prawdziwym) tytułem nadanym przed, jest tytuł mej niedoszłej książki: Przeszła Przyszłość Teraźniejszości.
Pozdrawiam.
tribia na szczęście jesteś już na tyle dojrzała i asertywna, że faktycznie wystarczą Ci rady Neura
Moja uwaga była tylko dlatego, że zatrworzyłem się że zaczniesz coś urabiać u siebie na siłę
Uspokojony oddalam się :)
Nuncjuszu, nie potrafiłabym nie kminić. Moje teksty pisane dosłownie byłyby jak "idź, zrób kupę" :).
tribia nie waż się tak pisać bo to moja domena XD
Pa zmykam już :)
tribia, dlatego pisałem – nie wprost, ale tak, jak piszesz, tylko za rączkę troszkę mnie, bo ja nie TY:)
Neurotyku, tylko od razu mówię, że ręce świeżo kremowane i być może jeszcze długo nie uda mi się Ciebie poprowadzić ;).
tribia, już Ci się udało w innych tekstach, zostawiłem komentarze :)
Neurotyku, czyli nawilżone ręce nie są czymś odpychającym? No to gitara :). Idę grać :).
http://www.opowi.pl/molinezje-i-mieczyki-a16906/ – ciekawe sformatowanie autora, przez Nuncjusza :D
no i po chuj to wyciągasz palancie?
Nuncjusz, żeby Tribia mogła rozsądnie podejść to Twojej odezwy, kto kogo formatuje czasem na Opowi.
Neurotyk mam zaufanie do niej w przeciwienstwie do ciebie
Nuncjusz, jak przeczyta Twój dialog z autorem, to straci do Ciebie resztki zaufania :)
Neurotyk wątpię XD nie jest twoją kopia na szczęście
poza tym nie musi mieć do mnie zaufania, jej sprawa jak to odczyta
Nuncjusz, ralatywizm – napluć Ý pada deszcz. Z jakiej szkoły to wyniosłeś?
Neurotyk srakiej
To jak tribia odczyta Twoje "zrozumienie" dla tekstu Josefa Hoska będzie świadczyło o Niej. O nikim więcej. A wydaje się kulturalna, więc, mam nadzieję, nie zaakceptuje przekleństw i mieszania autora z błotem, co czasem Ci wychodzi.
Neurotyk to był debil, który na szczeście się stąd wyniosł, przestań juz bredzić
Każdy sobie przeczyta naszą wymianę zdań i rozsądzi, kto jest debilem :)
Neurotyk nie do ciebie był ten debil a do tego zjebanego joszki
Neurotyk tak wiem, to ja jestem debilem
Joszki Hoszki
Nuncjusz, wiem, że nie od mnie, powtórzę – kto chce, wyciągnie wnioski z naszej dyskusji i sam dookreśli konkretne osoby mianami debili. Dziękuję za dyskusję.
Neurotyk ok wali mnie to i nie dziekuj bo w tym wypadku nie ma za co
Nuncjusz, ja dziękuję za dyskusję, bo uwielbiam naciągać sprężynę napięcia między naszymi facjatami i patrzeć komu strzeli w twarz, lubię dyskusję i lubię patrzeć jakich przeciwnik używa argumentów mam wtedy nie raz zabawę i radochę).
Neurotyk a to ok
Neurotyku i Nuncjuszu, świeżak nie jest wart kłótni ;).
tribia to tak nie do końca Ciebie się tyczyło, poza tym w moim odczuciu to nie była kłótnia
Nuncjusz, miałem nadzieję, że Twoja gorliwość obrony "czystości" formy i gatunku reprezentowanego przez Tribie i Josefa jest proporcjonalna. Dlaczego więc stosujesz wybiorczość i przywileje w stosunku do jednych, a drugich nie? Co Ci zrobił Josef – to prywatna sprawa? Pytam się tylko.
Neurotyk u Józka był bełkot - taka różnica
Nuncjusz i jak próbowałem delikatnie mu to pokazać to mi pojechał nadspodziewanie ostro, że prawdę mówiąc byłem w małym szoku, a mógł po prostu olac moją uwagę
Nuncjusz, bełkot = debil?
Neurotyk nie od razu go nazwałem debilem, nie bądź wybiórczy w czytaniu, dopiero na jego prymitywną odzywę pojechałem mu tym samym ale bardziej od serca
poza tym, ponoć to był juz koniec dyskusji, nie chce mi się dalej tego ciągnąć
Nuncjusz, Ty mi tutaj nie przypisuj wybiórczości, bo każdy może zobaczyć sekwencję komentarzy od pierwszego - Twojego, reakcji autora (Josefa) i kolejnych... Już to opisywałem w tamtym wątku. To nie było to samo - stosujesz relatywizm. Wniosek: tekst niezrozumiały dla Ciebie, autor broni przekazu – debil. Oby mniej takich osób na opowi, jak Ty (ty zostań, jakiś rodzynek mu być), bo tribia będzie miała Twoich odpowiedników - nie rozumiem - autorka idiotka, bo jeszcze broni sie, ze tak pisze i inaczej to nie byłaby ona. Życzę wszystkim mniej tego typu zachowań.
Neurotyk ja pierdole, dalej tom wleczesz. Tak, zgadza się, każdy sobie to przeczyta i wyrobi sobie zdanie, zdaję sobie sprawę. Autor nie bronił przekazu w przypadku Józka, jakby bronił to bym z nim dyskutował, obrona to nie atak raczej, a zaatakował po chamsku, przynajmniej ja tak to odebrałem
teksty Tribii też są dla mnie niezrozumiałe, podobnie jak Wieruszki i wiele innych ale w nich jest COŚ
i vice versa co do tego kto powinien i nie powinien tutaj zostawać wg Stalina Opowi
Nuncjusz, ja Stalin, Ty jesteś Mao – czyli do innych: w łeb i won z opowi – tak potraktowałeś autora. dlatego go niem już. dlatego życzę tribi mniej Nuncjuszów, bo kiedyś ucieknie stąd jak Hosek.
Neurotyk hehehehhehe a toś dojebał teraz! :D tribia z mojego powodu na pewno stąd nie odejdzie
XDDDDDDDD
Nuncjusz 'kto powinien i nie powinien tutaj zostawać wg Stalina Opowi' – oddziel profesorze DWIE RZECZY: posiadanie nadziei, że będzie mniej chamstwa na opowi (mniej użytkowników takich) od rozkazu Stalinowskiego – mniej i już, bo ja tak karzę. Odzie w swojej ścisłej głowie chemika – chyba to umiesz?
Ja uważam, że każdy ma swój bełkot. Jedni są Ulissesami, inni jego żonami, inni alkoholowymi nosicielami sklepowymi, inni są poprawnością - określeni, choć nijacy. Ale każdy, kto ma odwagę być sobą, jest takim.
Neurotyk profesorze? chemiku? dawno nieprawda, to czasy minione, teraz jestem artystą czyli całkowitym przeciwieństwem
ale ok, zrozumiałem mimo wszystko, to była złoślowośc z mojej strony jeno :)
Nuncjusz, oczywiście, że nie odejdzie, bo nie nazwałeś ją idiotką :)
wszyscy kiedys odejda
Neurotyk jakim cudem miałbym ją nazwać idiotką skoro jest sto razy mądrzejsza i bardziej oczytana niż ja ? :OOOOO
ale watpie, ze z powodu nuncjusza, czy innego profesorachemikastalinaopowiomujborzetucholski
60secondsToDie ja pierwszy :)
Nuncjusz, ja juz chcialam ale mi nie wyszlo
60secondsToDie mi wyjdzie, nawet jak nie będe chciał
Nuncjusz powodzenia
Nuncjusz, hosek był mniej oczytany od ciebie?
Neurotyk no raczej
dokładnie to samo pisałem co on 30 lat temu
60secondsToDie, to najgorsze, co może spotkać kogoś, kto już się podjął takiego desperackiego kroku, prawda?
I? jaki wniosek? Że debil?
tribia, to znaczy, odeszlabym, ale musze gdzies wstawiac swoja pseudotworczosc. Tylko ta chec mi przeszkodzila w zmyciu sie stad XD
tribia podoba mi się to co napisałaś
Ja uważam, że każdy ma swój bełkot. Jedni są Ulissesami, inni jego żonami, inni alkoholowymi nosicielami sklepowymi, inni są poprawnością - określeni, choć nijacy. Ale każdy, kto ma odwagę być sobą, jest takim.
Neurotyk coś się tak uparł do tego określenia, poczytałem sobie co wówczas do niego pisałem i ani razu nie uzyłem tego określenia "debil"
nuncjusz, kwestia estetyki :) Dziękuję.
60secondsToDie aa to ja o czym innym pisałem, ja pisałem o zejściu z padołu XD
Nuncjusz, to to mi latwiej przyjdzie niz odejscie z opowi, jesli mam byc szczera XD
Neurotyk nie nazwałbym go debilem, ale raczej chamowatym i niedojrzałym szczylem
może z tego wyrośnie, ja na pewno już nie
Nuncjuszu, dziękuję :).
tribia spoko ♥
60secondsToDie, Twoja twórczość nigdy nie będzie pseudo, skoro ją tak kochasz. To na pewno nie miłość platoniczna - nawet, gdy się wielu nie podoba.
tribia, moja miłość do mojej twórczości raczej jest platoniczna, bo wolna od zmysłowości... Chociaż, nie wiem. Nie kocham jej, to taka odskocznia.
60secondsToDie, ale nie zabierasz sobie życia, żeby oddać jej...
Ona w podzięce po prostu daje Ci skakać tak, że choć opisywana, to nie do opisania.
tribia, na razie nie odbieram.
:0 ale się rozpisaliście. Ja daję 4 :)
Dziękuję, że - na prośbę - tribi mogłem jej (według odczucia najważniejszej osoby -czytelnika) podać kilka moich uwag i wątpliwości na temat tekstu. Mam nadzieję, tribia, że nie byłem dla Ciebie Stalinem, tylko rzeczowo (bez przekleństw) odniosłem się to tekstu :)
Niech żyje wolność komentowania bez obrażania! :)
bez srania
Nuncjusz domena Nuncjusza - dzieci powinni wiedzieć :)
Tak było, Neurotyku, szczery, choć w chwili zwątpienia podejrzany o dyplomację :).
Dzìękuję :).
tribia, jestem i będę szczery - takze Nuncjusz może bronić ile wlezie - ja będe Cię srogo krytykował :)
Fajnie, jak się podoba, jak i fajnie, kiedy widać, że nie jest udawane.
Trochę krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło :). A srogość wybije niepotrzebne robactwo czekające na ciepłe czasy :)
Od ich nadmierności zrobiło się niemiło.
Przynajmniej nie powtórzą błędów z poprzedniej trasy ;).
To mi się kojarzy z takim filmem - Les Amours \imaginaires, pod napompowaniem formy ziejące nic. Przerost. Silenie się na pewną postawę, co wychodzi tragikomicznie. Nie wiem, wybacz, śmiej się, zawsze jestem szczera (nic bardziej mylnego, ale teraz tak).
Cieszę się, że szczera i wezmę te uwagi do serca.
Powiem Ci jednak, że to nie jest silenie. Stać mnie po prostu na tyle. Nie umiem pisać inaczej.
Dziękuję za odwiedziny i za szczerość, od której zaczęłam ja, jak i Ty :).
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania