Hipokryci

W krainie, gdzie słowa jak złoto się toczą,

Wałęsają się hipokryci ubrani w jednorazowe maski.

Z uśmiechem na twarzy, w garniturach skrojonych,

Kroczą dumnie wygłaszając prawdy wielkie.

„Bądź uczciwy!” krzyczą, gdy kradną za rogiem,

„Pomagaj ubogim!”, gdy świat u stóp ich stoi.

Z kłamstwami na ustach, jak z bąbelkami szampana,

Wydają dekret, co ich wcale nie obchodzi.

W kościołach na modlitwach, łzy wylewają ochoczo.

A w życiu codziennym, sami wiecie….

„Przebaczajmy grzechy!” – wołają z ambony,

Lecz na sąsiedzkie kłótnie – z chęcią czekają za rogiem.

I tańczą na balu w fałszywych uśmiechach.

Pełni animuszu kręcą się w kręgu.

Uczmy się od nich, co to znaczy być żywym.

Niech każdy swój cień, w lustrze zobaczy,

Bo w hipokryzji, prawdy nigdy nie dostrzeżesz.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania