Historia o dwóch takich co dotknąć nieba chcieli
Opowiem historie o dwóch przyjaciołach co dotknąć nieba chcieli. Jednemu się udało, lecz szczęścia mu nie dało, opuszczenie na zawsze ziemi. A ten drugi, cóż począć z ręką ku górze, na znaki czeka bez płaczu. Tym razem nie z nieba, lecz od tego, co o dziwo przed nim tam trafił. Czeka i błaga na małe znaki, lecz dostać ich nie może. Czemu ? Czemu ten pierwszy mu nie pomoże ? Czemu Bóg nie odpowiada męczy siebie ten drugi. A to wszystko bez wiedzy, że ten pierwszy w niebie mówi : "Boże proszę niech jak najdłużej wyciąga do mnie tą rękę i jeśli możesz to dla mnie zrobić nie chcę go widzieć.., nigdy więcej ".
Komentarze (11)
Dość dziwne zakończenie. Ale taka nie zła historyjka żałuję, że krótka. Nie oceniam.
Ha ha, racja zakończenie nie jest do końca oczywiste. Chodzi o to, że chłopiec zrozumiał iż w niebie nie jest tak wspaniale i pragnie by jego przyjaciel został na ziemi (żył) , dlatego wypowiada do Boga takie słowa :)
tak myślałam ale po tym zakończeniu nie byłam pewna, a gdy dodałaś nigdy więcej to się nad tym zastanowiłam. Ale i tak ciekawie zaplatane. :)
Faktycznie, zakończenie wygląda trochę, jakby pierwszy obwiniał drugiego za przedwczesną śmierć.
Tka Twoja filozofia. Dam 4
*taka
Dziękuję wszystkim za opinie ;)
lubię rymowanki!
Hmmm... Ciekawe. Gdy pierwszy raz przeczytałam było dla mnie trochę nie zrozumiałe, ale to nakłoniło do przemyśleń ;)
Ciekawe, fajny tekścik. Pozdrawiam
Brak przecinka w pierwszym zdaniu.
Przed znakami zapytania nie powinno być spacji.
W bierniku zaimek „ta” ma formę „tę".
Uważam, że poprawniej będzie: „Czemu Bóg nie odpowiada?-męczy siebie ten drugi.”
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania