Bez rymów takie szarady są bardzo trudne. Owszem, wczoraj u Garści, daliśmy radę (ja tylko ze względu na kontekst - użycie Twojego nicku), ale zwykły zjadacz chleba może mieć z tym kłopoty.
A tak przy okazji? W szaradach należy używać wyrazów zapisanych poprawnie. Jeżeli (bo mogę się mylić) w Twoim ostatnim homonimie występuje imię w wersji francuskiej zapisane "po polsku", to to jest wbrew zasadom.
W trzecim przydałby się przecinek. I nie tyle "zawikłane", ile "obskurne", bo i takie "lewkonie" to nazwa mało znana, i "lew, konie" trochę z nikąd w kontekście zdania. Już "lew, czarownica" miałyby więcej racji bytu, acz wtedy homonim by nie pyknął.
Problem z Twoimi homonimami mam taki, że wiele rzeczy można dopasować, co zamienia szaradę w zgadywankę, bo nie wiadomo, czy to Ty pojechałaś z rymami i metaforą, czy słownikiem wyrazów obcych. Jasne, dodaje to jakiejś sztucznej trudności, ale ślęczeć godzinami i zastanawiać się "co autorka miała na myśli", to raczej średnia zabawa, no chyba że się jest na emeryturze i ktoś za to płaci.
Wzorowa Płaczlinda Ach, wybacz. Czasami funkcjonowanie w dwóch językach się na mnie źle odbija. Miałemna myśli "obscure", z angielskiego, jako że nazwy własne mają do siebie to, że nie wszyscy wszystkie znają, co wręcz uniemożliwia rozwiązanie. Tutaj na przykład trzebaby najpierw mieć pewność, że wers dotyczy konkretnej rośliny, a potem wertować encyklopedię Brittanica, żeby znaleźć takie słowo, które rozbija się na dwa jakby niepowiązane (oba to zwierzęta, no ale akurat zwierząt między "starą baśnią" a "magią dzieciństwa" raczej nikt się nie spodziewał).
Komentarze (41)
Muszę zmienić nick na - garstka albo garsteczka IQ.
Pięć za homonimki, Mistrzu!
Pozdro.
---------------------
A w drugim na pewno 9 liter? Mam rozwiązanie na 8, takie no... xd
2) listopady - list/opady
3) lewkonie - lew/konie
Problem z Twoimi homonimami mam taki, że wiele rzeczy można dopasować, co zamienia szaradę w zgadywankę, bo nie wiadomo, czy to Ty pojechałaś z rymami i metaforą, czy słownikiem wyrazów obcych. Jasne, dodaje to jakiejś sztucznej trudności, ale ślęczeć godzinami i zastanawiać się "co autorka miała na myśli", to raczej średnia zabawa, no chyba że się jest na emeryturze i ktoś za to płaci.
Houk
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania