Hot (dla wszystkich małych parówek) - Erekcjato
zmiękłam, gdy go zobaczyłam, był olśniewający.
szczupły w mundurze i do tego przystojny.
popatrzył na mnie i szybko wyskoczył z łacha.
kiedy wszedł we mnie z dodatkami przylgnęłam do niego z każdej strony.
nie szczędził czułości, słodko szepcząc - moja ciepła bułeczko.
chociaż był małą parówą lubiłam go w sobie na pieska w sosie mieszanym.
niestety nasz związek nie trwał długo.
parówka odszedł do jakieś chińskiej komuny - risotto.
__
10.08.2019 - 11.17
11.12.2019 - 00:02 (poprawki)
Komentarze (18)
Bo nie napisałam niczego nowego i dla zabawy :p
Końcówka była inna :-)
Pamiętam :-)
parówa odszedł do jakiegoś żula który był w rozsypce - chodziło o risotto :p
Dziękuję JamCi :)
Gdzieś chyba widziałem podobny motyw, ale całkiem kreatywny wiersz. Dobry pomysł i dobre wykonanie.
Tekst był już tutaj w sierpniu.
Dziękuję za odwiedziny.
:)))
To risotto na koniec to chyba modyfikacja jakowaś?
A to wciąż mnie rozbraja:
"kiedy wszedł we mnie z dodatkami"
parówa odszedł do jakiegoś żula który był w rozsypce - chodziło o risotto.
Dziękuję za odwiedziny :)
Co my tutaj mamy... odgrzewane kotlety... znowu jedzenie <ziewa>
W nocy napisałam nowość, więc nie kwacz.
A jedzenie towarzyszy nam od poczęcia, więc nie rozumiem oburzenia.
A ty co?
Nie jesz, nie pijesz, chodzisz i żyjesz?
...
Aisak, ja cały czas jem i cały czas myślę o jedzeniu, o niczym innym... Co napisałaś nowego?
Nie powiem. Przeczytasz później.
Ale zdradź tylko czy znowu o jedzeniu?
Może tak pójdziesz pokomentować nowe teksty...
I nie zawracaj mi już głowy :-/
<odchodzi smutna>
To w sumie taki... ciepły tekst. Szkoda, że ostatni wers psuje smak.
''nie szczędził czułości, słodko szepcząc - moja ciepła bułeczko'' →bardzo ładne.
Można też zrozumieć, że bułeczka to ''otulenie miłością'' potrzebującej jej ''parówki''
Pozdrawiam:)?????
DD, nic nie trwa wiecznie. Dlatego trzeba cieszyć się każdą chwilą :)
poZdrówka :)))
I bardzo dobrze, że ostatni wers psuje smak.
Łamie konwencję pisania pt: ciepłe kluchy i wnosi chichot z takowego odbioru przez czytelników.
Dziękuję Puch.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania