Huk

Gorący dzień.

Krótkie spodenki, koszula rozpięta.

Wiatr suszy pot.

Bębnię rękoma o dach samochodu.

Ta dam, Ta dam…

Telefon. "Kiedy będziesz?" "Już jadę."

Wsiadam. Silnik. Radio. Okna otwarte.

Wszystko w nim gra.

Muzyka wypełnia samochód, jak promienie słońca wypełniają lato.

Jadę. Ulice pełne ludzi. Tramwaje, rowerzyści, piesi.

Wszyscy się spieszą. Palcami bębnię o kierownicę.

Koła się kręcą. Huk! Uderzenie. Samochód wiruje. Nie panuje nad kierownicą.

Kolejny Huk.

Mocniejszy. Cisza. Otwieram oczy. Gra muzyka.

Podkręcam głośność. Bębnię o kierownicę. Ktoś coś mówi.

Martwi się chyba.

Tracę przytomność. Ta dam, Ta dam, Ta da, Ta… 

Kolejny wypadek na drodze.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania