Przywiodły mnie tu podejrzenia, że możesz być entuzjastą "Vampire: The Masquerade", Cain. Liczyłam na klimat Świata Mroku (parszywa nazwa) i faktycznie go dostałam, tyle że bez wampirów. (Trochę szkoda).
Opowiadanie oceniam jako nazbyt przerysowane. Nastrój niby jakiś jest, ale... taki nastrój widziałam już niezliczoną ilość razy u współczesnych autorów. Cały ten brud i zepsucie nie robią już wrażenia. Poza tym dużo tu dramatyzmu, który tak samo się przejadł.
Plus za Jezusa i za klub z muzyką elektroniczną. Jestem pewna, że w którymś momencie leciało "Isolated" Chiasm. Jeszcze tu wpadnę.
Ja mam już od dawna napisane z 10 części tego, ale nie chce mi się wrzucać bo przyjdzie zsrr i będzie nudził o interpunkcji, a najgorsze to że będzie miał rację.
"W noce jak ta, czas płynie inaczej." - zbędny przecinek
"Godzinę temu, nawet nie wiedzieli o swoim istnieniu." - zbędny przecinek
"odpowiedziała, jej twarz ukryta w cieniu." - zbędny przecinek
"Spadasz w dół" - a da się spadać do góry?
"brzydotę terenu, rodzącą z każdym rokiem, kolejne miejsca pracy." - oba przecinki zbędne
*błędów ogólnie jest więcej, o niektórych kwestiach pisałem też w komentarzu pod częścią pierwszą.
Używki, patologiczny hedonizm, konsumpcjonizm (może), może o ludzkiej kondycji, a może nie skoro "Człowieczeństwo Stracone" (jeśli przypadkiem wymyśliłem lepszy tytuł, to przepraszam xd)
Komentarze (13)
Pięć gwiazd
Dzięki Wianeczek jak zawsze
Przywiodły mnie tu podejrzenia, że możesz być entuzjastą "Vampire: The Masquerade", Cain. Liczyłam na klimat Świata Mroku (parszywa nazwa) i faktycznie go dostałam, tyle że bez wampirów. (Trochę szkoda).
Opowiadanie oceniam jako nazbyt przerysowane. Nastrój niby jakiś jest, ale... taki nastrój widziałam już niezliczoną ilość razy u współczesnych autorów. Cały ten brud i zepsucie nie robią już wrażenia. Poza tym dużo tu dramatyzmu, który tak samo się przejadł.
Plus za Jezusa i za klub z muzyką elektroniczną. Jestem pewna, że w którymś momencie leciało "Isolated" Chiasm. Jeszcze tu wpadnę.
Uwielbiam Vtm. Dzięki za zajrzenie i komentarz.
Zbliżała się godzina pierwsza, oboje mieli dość głośnej, klubowej atmosfery na tę noc. Decyzja by wyjść razem, zapadła raczej spontanicznie.
Ja bym oparła siɛ na Raczej. A potem zbudowała dalej dialekty
Ja mam już od dawna napisane z 10 części tego, ale nie chce mi się wrzucać bo przyjdzie zsrr i będzie nudził o interpunkcji, a najgorsze to że będzie miał rację.
Genieß einfach frühstück uns so weiter...habe schrekliche keine Lust.
Dein Frühstück
hej hej ;>
No hej hej :)
wracam po nieobecności :) co u Ciebie
AidaTopiPłatkiŚniegu Lekko zmęczony internetem, a tam?
Co u kwiatów?
"W noce jak ta, czas płynie inaczej." - zbędny przecinek
"Godzinę temu, nawet nie wiedzieli o swoim istnieniu." - zbędny przecinek
"odpowiedziała, jej twarz ukryta w cieniu." - zbędny przecinek
"Spadasz w dół" - a da się spadać do góry?
"brzydotę terenu, rodzącą z każdym rokiem, kolejne miejsca pracy." - oba przecinki zbędne
*błędów ogólnie jest więcej, o niektórych kwestiach pisałem też w komentarzu pod częścią pierwszą.
Używki, patologiczny hedonizm, konsumpcjonizm (może), może o ludzkiej kondycji, a może nie skoro "Człowieczeństwo Stracone" (jeśli przypadkiem wymyśliłem lepszy tytuł, to przepraszam xd)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania