Humbug życiowy
Dedykacja dla siebie:
Chciałbym spotkać się z laureatem/ką.
nagrody Nobla. Żeby później ta osoba mówiła wszem i wobec, że spotkała się ze mną.
Chronometr zgubił wskazówki
ileż można chodzić.
Analemma rozpięta do zera
tylko jaskółki kreślą ósemki
nie dogonię
po cóż tyle gonić.
Na podstawie wpadających promieni słońca
przez okno
potrafię odgadnąć, że jest o pięć minut za późno.
Nie trzeba żałować
gdzie indziej może być gorzej.
Kosmyk z księżyca przyjacielem
sięgam.
Rzeczy mają imię nadane
akt urodzenia tożsamy
z aktem zgonu.
Można inaczej:
Są zjawiska które znikają
zanim się pojawią.
Unikaj potknięcia
na ruchomych schodach
to już insza historia.
Szyk mody i wyszukany gust
kiedy założymy garnitur
na lewą stronę
z naszywką Armaniego.
Albo pomylimy szampan z szamponem
taka frazeologia dziecięca.
Zazwyczaj słowa bełkotliwe
łączą się ze sobą.
Metafory tworzą sytuacje zaczepne
bywają piękne.
Od dziś wszystkie szkoły życia
będą otwarte bez żadnych reguł
wiadomość rożni się od mojej
po drugiej stronie nic nie ma
pustka
gdziekolwiek pójdę
cokolwiek zrobię
spotkam tylko siebie.
Komentarze (6)
Też pięknie. Dzięki.
Wiersz uważam za bardzo dobry. Te oceny gwiazdkowe to tym się nie ma co sugerować.
Pozdrawiam
Dzięki Maurycy. Oceny jak oceny. Dla mnie dobrze, że ktoś czyta moje teksty.
Pozdrawiam.
Czytanie to jedno, a jedynki co niektórzy ładują nawet nie zaglądając do tekstu. Taki sobie sport-troling wynaleźli.
Przeczytalam też. To fobry wiersz, ale nieco przegadany miejscami i te dopowiedzenia trochę psują. Jednak to nie jest wiersz na jedynki lecz solidną czwórkę. Gdyby tak jeszcze przy nim trochę posiedzieć, dopieścić... to nawet sześć.
jam nobla wart
bom pienkny i mondry
jezd
o
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania