"I choć nie mogę Cię mieć "
Poznaliśmy się przypadkiem, w zwykłych okolicznościach, ale dla mnie to najpiękniejsze wspomnienie.
Twe oczy...oh piękniejsze niż najpiękniejszy wschód słońca jaki widziałam.
Takie ciepłe i bezpiecznie schronienie.
Drogi Boże, czemuż nie możemy być na zawsze razem?
Ukochany, choć mnie nie pragniesz, to nigdy nie wyjdziesz z mej głowy.
Ptaki za oknem śpiewają, kwiaty zakwitają...ah to nie to samo.
Tyle lat minęło, a mi wciąż Ciebie mało!
Wszytsko mi o Tobie przypomina.
Myśli mnie dręczą, ból od środka zżera.
Pali! Tak parzy me poranione serce!
Moja dusza jakby umierała, a ciało gniło. Czas stanął...
I tak lata mijają. Sześć już minęło.
I choć zapomnieć chciałam, Ty wciąż mnie nękasz.
I choć tak blisko siebie mieszkamy, to zachowujemy się jak z innych światów. Jak obcy się mijamy. Czy naprawdę tak jest?
Tu wciąż myśli wracają. O Ciebie się upominają. Wierność mi nakazują, rozum wskazuje dalszą drogę. Co tu wybrać?
Jestem jak lalka. Choć piękną bym była, pełną kieszeń miała, to nigdy bym Ci nie opuściła, ale stare się wyrzuca...
Ty idziesz dalej, mój drogi. Może i dobrze. Bólu czuć nie musisz.
Leć ptaszyno! Jesteś przecież wolny! Pędź!
Ja usiądę, poczekam. Kiedy mech mnie ze starości pokryje, Pan rękę do mnie wyciągnie, ostatnie słowa me zabrzmią: "I choć nie mogę Cię mieć, to wiedz, będę zawsze kochać Cię".
Komentarze (5)
Podeszłaś chyba nadto dojrzale w swojej dojrzalości kilkulatki, bo jeśli to dramat czternastolatki po sześciu latach zakochanych doswiadczeń?
A co do doswiadczeń, to wedje jednego pana, Seneki, lekarstwem na utraconą przyjaźń jest kolejna przyjaźń. Podobnie z milościa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania