i ciebie też

Przepijałem pieniądze do końca

i wszystkie bez żalu

z kielicha w kieliszek, bez szkody,

na bogatego nie trafiło,

nikt tak pięknie pustego,

w pełne nie zmieniał.

 

Przepiłem wspomnienia i rower,

dwa samochody albo jeden,

może więcej, dom, mieszkanie

pijanemu ciężko liczyć

i w bełkocie szukać pewności.

 

Przepiłem i ciebie, niby przypadkiem

zostałaś w którymś barze,

w którejś, z tych przelotnych,

albo gdzieś w przydrożnym rowie.

Ach, jakby tak człowiek wiedział,

gdzie leżał, a gdzie wstawał.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • piliery rok temu
    Baz szkody. Pewnie. Tak się gada a potem się zastanawia: gdzie to było? Może tam jeszcze jest? Może. Lepiej jednak powiedzieć: nic się nie stało? Trochę boleśnie ale prawdziwie nieprawdziwie. 5
  • piliery rok temu
    korekta: Nie "baz" a "bez"
  • Poncki rok temu
    Zajebiste. Pijackie podróże bywają ciekawe, ale faktycznie można się obudzić w dziwnym miejscu i czasie...
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Smutna, realistyczna historia, jakich się niestety na świecie zapewne mnóstwo zdarzyło w obecnym, jak i kilku poprzednich stuleciach.

    Komentarze, które znalazłem pod tekstem, są moim zdaniem klimatyczne i inspirujące. Podobne do sporej ilości spośród snów, które miałem w ostatnich kilkunastu latach, łącznie z obecnym.

    5, pozdrawiam 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania