I jak...
nocą loża jest moja
w iluminacji
otwieram się
na pierwszy akt
ozdobiona w nic —
spadam
w przepaść
cylindra,
gdy ty podmieniasz kiery
w mojej piersi
jednym rozdaniem
dzielisz mnie
na pół
i znikasz
brzdęk monety
zza ucha
budzi mnie
ile kosztuje
bilet
na drugi akt?
Komentarze (14)
Masz talent Mona - szczęśliwego ;)
Dzięki – bardzo mi miło.
Talent to tylko część drogi — reszta to warsztat, nad którym ciągle pracuję 🙂
Szczęśliwego Tobie również, NinjaC!
Mona Demona Niech więc Nowy 2026 Rok
Rozpocznie się bez zbędnych trosk.
Szampan już się w lodówce studzi
A stół na nowym oktagonie czeka na ludzi.
Niech Pokój w Świecie i sercu zapanuje
A politykiernia i usernia już na siebie nie pluje.
Wena twórcza niech każdego POETĘ/KĘ nawiedza
A NIEDOUKI poznają co to prawdziwa wiedza.
realista Dziękuję, wzajemnie.
Scena z kilku aktów.
Podoba mi się bardzo, szczególnie cylinder.
Dziękuję — bardzo mi miło, że tak to odebrałaś. 🙂
Przemawia do mnie pierwsza. Byłam kiedyś w parku iluminacji i dzięki tobie zobaczyłam jak mienisz się
Marzeno, dziękuję
Iluminacja zawsze kojarzy mi się ze światłem, które tworzy nastrój — piękne, przyciągające, ale jednak sztuczne. Podtrzymuje iluzję, pozwala nam na chwilę zobaczyć świat inaczej, choć wiemy, że to tylko dekoracja.
Fajnie, że tak to odebrałaś — każdy widzi w tym świetle coś swojego.
Działa na wyobraźnię. Niepokoi mnie tylko ten brzdęk monety. Co oznacza?
Brzęk monety przypomina, że za ten spektakl się płaci.
Cena jest wysoka — nie w złotówkach.
A jednak peelka chce kupić bilet na następny akt.
Dzięki za przeczytanie i komentarz.
Halki Moniuszki, nie zobaczą już Januszki ...takie moje skojarzenie :)
Uśmiechnęłam się — kiedyś w pracy mówili na mnie „Moniuszko” 😊
Nie planowałam jednak Moniuszki — ale podoba mi się to skojarzenie.
Tajemnicze i zarazem intymne. Bardzo ładnie 👏
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania