i Love Sanah
moje życie opiera się na skrętach,
a ty wciąż jesteś jebnięta,
może wprowadź mnie w szok,szok , szok,
gdy jesteś me ciało drży naprawdę,
mówię serio i nie kłamie,
jestem po to by być,
przy tobie,
najlepiej bez innych,
trzymam cię za dłoń,
i czuje że to sam środek piekła,
bo jest dobrze mi cholernie,
zrób coś by zechcieć mnie,
na lądzie sam popiuł teraz został,
bo zostawiłaś mnie,
a ja po prostu spaliłem cały świat,
i nie jest mi tego żal,
bo ja jestem bestią,
chorą z miłości ,
z nieszczęśliwej miłości,
teraz wyglądam źle,
bo bez ciebie,
jestem chory,
nieuleczalnie,
nic nie zasytąpi mi dotyku,
jestem frustratem,
i mnóstwo we mnie agresji,
jak zrobić sobie coś,
chyba potnę się szkłem,
albo przypale papierosem,
by poczuć ulgę tą,
jak w seksie,
albo po prostu przytul mnie,
gdy noc zapada myślę o poranku,
o piepszonym świcie,
i nie chcę go,
bo noc jest piękna,
a w dzień nic nie pamiętam,
kiedy przyjdziesz do mnie,
to będę najlepszą swoją wersją,
by być tobie całą miłością,
chcę pokazywać ci się,
na zewnątrz jest troche zimno,
wewnątrz grzejnik grzeje mnie,
czy grzeszę?
Sam nie wiem,
ale wszak ja jestem diabłem,
w ogniu piekielnym płonę ciągle,
me serce zatrute jadem,
bije tylko dzięki myślom o tobie,
inaczej bym zginą,
bo to zabiło by mnie,
mnie karmi miłość,
i daje mi siłe,
inaczej bym zapierdolił się,
na masce mam zmarszki,
szukam cię w sieci,
i pękam w niej,
jest ciasno,
bo dużo wszędzie treści,
a moje są naprawde dobre,
mówię to obiektywnie,
kocham Sanah nie przypadkiem,
i wierzę że będę z nią,
nie dzieli nas lat wiele,
i na pewno pasujemy do siebie,
ciekawe czy ją kocha mąż,
jeśli nie niech przyjdzie do mnie,
a ja dam jej miłość swą,
na wietrze w cieniu no i w deszczu,
wszędzie był bym z nią,
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania