i po co to piekło
w domu bez łóżek
dzieci depczą po gwoździach
umorusane we krwi
nie błocie
zerkają przez brudne okna
teraz ja!
teraz ty!
szkliste spojrzenie matki
westchnienie ojca
szyby popalcowane złudzeniem
czas już na kąpiel i ostatni sen
lecz nie sposób na stojąco
bez poduszki
Komentarze (16)
Justysko→Wiele mówiący tekst. W sensie treści, także tej, której bezpośrednio nie ma.
A poza tym – sam wiersz jako wiersz– mi się podoba:)↔Pozdrawiam:)↔5
Dziękuje Dekaosie. Miło czytać, że przypadło do gustu :)
Ano prawda stara jak świat: ludzie, któzy nie powinni mieć dzieci, mają ich wiele. Ci, któzy o nich marzą i umieliby kochać - nie. Świat nie jest i nigdy nie był sprawiedliwy. Nic nie poradzisz.
Dziękuję Jamci za ciekawy komentarz. Tak to jest...
Pozdrawiam!
Justyska ano.
Bardzo dobry wiersz
Dziekuje Panie B.
Codzienność pisze takie obrazy i codzienność je zabiera. Czasem nikt nie dowie się jak tam oni się mają, jak żyją. W czterech ścianach bieda ukrywa piękno dzięcięcych twarzy. Ukrywa niedostatek i ból.
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję Pasjo za ciekawy komentarz.
Pozdrawiam!
Ech, złudzenia, na stojąco...
Piękny wiersz.
I nie przeszkadza tu ta przereklamowana krew.
Pozdrawiam
Dziękuję Antoni, miło mi.
Pozdrawiam
Bardzo, bardzo na tak. Minimalistyczne, a bardziej dosadne chyba być nie może. Brawo:) Świetny wiersz.
Dziękuję pięknie, lubię minimalistycznie.
Pozdrawiam serdecznie!:)
Justyska No to ja tylko dodam, że mocny tekst.
To, co się rzuca w oczy podczas czytania to ból, niewygoda i poczucie zamknięcia. Jak w jakimś więzieniu o cholernie zaostrzonym rygorze. Rodzice mogli zgotować inny los ("szyby popalcowane złudzeniem"), ale z jakiegoś powodu skazali dzieci na takie a nie inne życie. I raczej niechcący, biorąc pod uwagę szkliste spojrzenie matki i westchnienia ojca. Fraza "teraz ja/ teraz ty" może dotyczyć kolejki do patrzenia przez okno, które w takim wypadku byłoby tak naprawdę wąską szczeliną niemal w ogóle nie przepuszczającą światła, skoro tylko jedna osoba może patrzeć. Skąd krew? Może z zażartych kłótni? Upieprzenie błotem to dowód świetnej zabawy, ale uwalenie krwią to dowód walki, przemocy. Tu nie ma osobnych metafor, figur stylistycznych, co każe podejrzewać, że wiersz w całości jest metaforą, może nawet symbolem czegoś. Być może pokoleniowego zawodu, że naszym dzieciom będzie lepiej. A nie jest.
Nachszon, nie było mnie tu kupę czasu i no... jestem w szoku, że Ty jesteś i że taki koment. Dzięki piękne. Dla takiego czytania warto pisać :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania