I przyszła

I przyszła

Kiedy wił się z bólu

Zalewał strugami potu

Kiedy już nie mógł przełknąć wody

Kiedy nie mógł złapać oddechu

Kiedy serce rozszalałe galopowało

Potem się zatrzymywało

Jakby już sił nie miało

Wyczerpane

*

Przyszła

*

choć trochę spóźniona

wymodlona

wygasiła obrazy

co przed oczami bezładnie latały

i nerwy jemu szarpały

gdy zamknęła oczy

temperaturę zmniejszyła

dotknęła czoła

i je schłodziła

wtedy się uspokoił

poczuł ulgę

gdzieś daleko odpłynął

do światła

w zaświaty

ostatni wydech wykonał

i skonał

otworzywszy usta

jakby się żegnając

07.02.2026 r.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Bettina 5 miesięcy temu

    Sokrates,

    ja mam siẹ nie odzywac, moglabym jako kobieta, ale jestem już tak stara, ze sie odezwẹ.
    Tytul Riposta

    I otworzył usta Jakby siẹ żegnając.

    Ja

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    "I otworzył usta Jakby się żegnając" - mam rozumieć że to z twojego wiersza? Możliwe że czytałem i wbiło mi się w pamięć. Mam nadzieję że się nie pogniewasz? Miłego dnia. Dzięki za wpis.

  • Bettina 5 miesięcy temu

    Sokrates
    Uwodzẹ Ciẹ 😉

  • andrew24 5 miesięcy temu

    ...
    o sobie zapominamy
    emocjom ulegamy
    natura ulgę daje
    gdy z rowerem spacerem
    się nie rozstaje
    ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    dzięki. Kiedyś jak miałem sprawne kolana też uwielbiałem jeździć rowerem.

  • andrew24 5 miesięcy temu

    Sokrates 🌻

  • andrew24 5 miesięcy temu

    Chodzenie chyba bardziej obciąża.
    Pozdrawiam

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Jedynie po schodach jest największa trudność

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania