i skończyłem czytać
niebo mrowi deszczem
przemoczony dzień
tapla się po ulicznych kałużach
łzy wymęczone
tłuką w moje okno
tym razem to nie
Plac Zbawiciela
dziś nie wylewam za kołnierz
niebo mrowi deszczem
przemoczony dzień
tapla się po ulicznych kałużach
łzy wymęczone
tłuką w moje okno
tym razem to nie
Plac Zbawiciela
dziś nie wylewam za kołnierz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania