i t d
dla świętego spokoju
ulicy radości
smaku ust uschniętych
kasztanowych gości
hałd liściastych kupek
wystraszonych jeży
oniemiałych kobiet
codziennych pejzaży
i gdy słońce wrzesień
w październik zaklina
złoto idzie w górę
z nieba kropla spływa
moda już jesienna
dieta odmieniona...
i gdy w rączki zimno
w wieczór łapiesz doła
ciemno i cholernie
pusto dookoła
wtedy przy stoliku
chruczy dzika krówka
jesiennie polana
schłodzona żubrówka
Komentarze (2)
żubrówka, to alkohol przecież, a po co?
Bez - pod jego wpływem - peel dostrzeże, że jest jesienną modą nie kropić kroplami, a chlustać niczym z cebra, wodą.
Hej😉w takiej odsłonie jeszcze Cię nie znam😉muszę cię przyzwyczaić🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania