i trudno

zanęta ponad wodami

wyskoczyć?

a może pułapką cuchnie

jak wyciągnięta ręka

by schwytać

na powierzchni przytrzymać

nie zabić

skoro tlenu z powietrza

wyłapać się nie da

życia capnąć za fraki

 

lepiej wyrzucić

zdechłą do wody

może odżyje?

wypłynie jak prawda

do góry brzuchem

bebechy wywali

zadowolona

a ty sobie ze smrodem

radź

jak ci szlamem w oczku

znów zajdzie

 

zatrzesz jedynie

bo żeby coś zmienić

to trzeba mieć czas

i odwagę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Shogun 5 miesięcy temu
    Mocny uderzający wiersz. Bardzo obrazowo napisany, wszystko sobie wyobraziłem i jak tą rybą jestem, nawet...
    Tak, prawda, pomimo iż prawdą, potrafi "śmierdzieć" gdy wypływa niespodziewanie, a mi nieprzygotowani. I piecze w oczy ta prawda i boli, bo ona niestety nie zawsze takie piękna jak powiadają.
    Trzeba mieć czas... trzeba mieć odwagę zmierzyć się z prawdą i ją zaakceptować.
    Bo aby wynurzyć się z kłamstwa, trzeba pocierpieć, w tej zepsutej prawdziwej prawdzie.
    Nie zawsze bywa różowa...

    Dobry wiersz.
    Porusza głębokie struny...
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Dzięki Shu. Wiele rzeczy nie zawsze popłaca. A z prawdą tak juz bywa, że wielki jest ten, co akceptuje każdą i ma odwagę się z nią zmierzyć. Nawet... gdy tonie.
  • laura123 5 miesięcy temu
    Dobry wiersz, bardzo emocjonalny, zmień ''oczku'' na oku, bo niepotrzebne zmiękczenie w tak gorzkiej wymowie. 5
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Oczko miało odnosić się zarówno do wody, jak i pieszczenia się nad samym sobą. Ale dziękuję za sugestię i że się podoba.
  • laura123 5 miesięcy temu
    Kocwiaczek rozumiem, ale jakoś mnie wytrąciło podczas czytania. Bardzo się podoba.

    Pozdrawiam.
  • JamCi 5 miesięcy temu
    Jestem i wróce, bo mnie ruszyło, muszę sobie wejść w głąb. Dobre. Mocne. Prawdziwe. I zadnych zbędnych słów (a to lubię).
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Wracaj JamCi:) Ile tylko chcesz. Dziękuję za odwiedziny i pozytywny odbiór.
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Możliwe, że wiersz mówi o niemożliwości połączenia pewnych światów. Świata wody i powietrza. Świata marzeń i świata rzeczywistego. Ale też - świata łowcy i ofiary. Jeśli marzenia są tu "łowcą", pokazane jest, że potrafią zadrwić z marzącego (ofiary).
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Bardzo podoba mi się taka interpretacja. Motyw łowcy i ofiary. A zdobycz? Jak widać czasem nie warta zachodu.
  • Trzy Cztery 5 miesięcy temu
    Łowca, ofiara, zdobycz - bardzo niejednoznacznie pokazałaś ich sylwetki i losy w wierszu. A też różnicę między zabawą, grą, czyli też maską (zabawa - gra -> maska = teatr), a prawdziwym życiem, które wymaga odwagi i prawdy. Jednak po co chodzi się do teatru? Żeby bardziej poznać życie.

    Z wiersza można wysnuć taki wniosek, że zabawa ma swoje miejsce pod swoim dachem (świat pod wodą?), a życie i prawda - pod swoim - nad wodą.

    Te światy mogą się poznawać, ale umiejętnie. Potrzeba do tego mądrości. Tu jej zabrakło, "teatr" został wyciągnięty spod wody:

    bebechy wywali
    zadowolona
    a ty sobie ze smrodem
    radź

    Marzenie dostało za dużo tlenu?

    Znowu okazuje się, że szczęściem jest dążenie do spełnienia, a nie samo spełnienie, które czasem jest katastrofą.
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Kocwiaczkow↔Wczoraj czytałem, ale byłem trochę... hmm:)
    Jak zawsze u Ciebie. Można różnie podumać.
    W wielkim skrócie:
    Rozbić szybę za którym cukierek, czy lizać przez.
    Przez↔to niepełność. Ale coś tam widać. I brak ran.
    Natomiast rozbicie może pokaleczyć dłonie, ale smak się zyska i co tam jeszcze.
    Tak mnie się skojarzyło, z taflą wody↔które też może być↔"całunem na umyśle"↔nie wiem jak wyrazić myśl.
    Bardzo wiersz na Tak!!!↔NCK↔Pozdrawiam:)↔%
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Jejku, ile tych "strzałków":) Niezmiernie mnie cieszy, że każdy odnajduje swoją interpretację. Zgadzam się, że albo niedosyt albo ciekawość spełniona, tylko trochę boli. Może za dużo? Zbyt wiele też nie dobrze i nawet świnki nie będą chrumkać z zadowoleniem. To trochę jak z kijem i marchewką. Trzeba jakąś mieć nad sobą, aby za czymś lecieć. Byle nie jak koń z klapkami na oczach. Dzięki, DD za wizytę i również pozdrawiam:)

    Ps... co to NCK?:D
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Kocwiaczkowa↔Słusznie rzekłaś wyżej.
    A co do strzałek, to nie "znaczki specjalne" →jeno z klawiatury normalnie.
    Tyle że, na telefonie→czerwone:)↔ z tych, co widziałem.
    NCK↔nie czytałem kometów przed swoim, by się nie sugerować.
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Kocwiaczkowa*:)
  • łoizok 5 miesięcy temu
    Wszystko już chyba zostało powiedziane, gratuluję takiego wiersza :D
  • Kocwiaczek 5 miesięcy temu
    Bardzo dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania