i znów będzie mi żal...
Lato już ścieli
kołderkę liściastą,
układa pod nią
promyki słoneczne,
aby w ich cieple
beztrosko zasnąć
nim jesień przyniesie
wietrzyste deszcze.
Ptasi wędrowcy
pakują manatki,
drogę im tyczą
krzykliwe sejmiki,
ogniska trawią
plonów ostatki,
ziemię jesiennie
spulchniają ciągniki.
Chmury brzemienne,
jak balon pękate,
sennie dryfują
pod nieba błękitem,
wiatr piątki psotnie
przybija z krawatem,
mrok w okna zagląda
razem ze świtem.
Pajęcze nitki
oplotą wrzesień.
rój ukołysze
wrzosową szatę
rok przecież tęsknie
czekał na jesień,
tak ja przez rok będę
tęsknił za latem.
Komentarze (4)
No ślicznie, niech się uczą.
a mówią, że ireneo nic nie potrafi.
- Proszę Ja Ciebie.
SW
pewnie burzy to ich religijny porządek w którym godna uwagi liryka to Pieśń nad Pieśniami autorstwa prawdziwego Polaka katolika.
O cały swój komentarz od takiego katolika się oddaliłeś. Damy radę, miłego dnia😀.
O ty! Teraz to dałeś popis 😂😂😂 Sielsko, anielsko i cieplutko. Pozdrawiam jeszcze w letnim klimacie.
kama..
jeszcze obiecują spełnić należne dla pory słonecznej i mniej ekstremalnie. To lato ucieka mi jak żadne do tej pory. Oby jesień dała się polubić, czego każdemu już teraz życzę😀.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania