I znów jesień
Jesień przybrała barwną sukienkę
Jej szata jeszcze jest świeża
Ona wesoła, z wiatrem pod rękę
Świat dookoła przemierza.
Korony drzew już szkarłatem płoną
Liści czas, pożegnać życie
Przełykając goryczy łzę słoną,
Podziwiają swe oblicze.
Wiatr, hulaj dusza, liśćmi szeleści
Trzyma w ręku wszystkie karty
Grając z nimi, który spadnie pierwszy,
Będzie z koloru obdarty.
Bo za płotem, szaruga i słota
Wielkimi krokami śpieszą
Poranią pejzaż plamami błota
Liści drzew też nie uleczą.
Komentarze (4)
Pięknie napisałaś . Gwiazdek pięć dałam .
Dzięki
Ładnie opisany jesienny klimat. Pozdrawiam i 5 stawiam
Grażyna zapomniałaś kliknąć w ocenę.
Witam, pozdrawiam i dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania