Idę do ciebie - jedenasto wersowy wiersz
Dedykuję go mojej koleżance, ze szkolnej ławki.
Mówiłeś, że mnie kochasz, że nie możesz beze mnie żyć.
Mówiłeś, także, że mnie nigdy nie opuścisz, a jednak.
Tysiące razem wypitych kaw, a ja głupia myślałam, że cie znam.
Jak naiwna byłam, że ci wierzyłam?
Przed tobą, głąb serca otworzyłam i pozwoliłam, aby zagościła w nim miłość.
A miłość, jest to wielkie słowo i ten, kto je zrozumie, kto raz kochał, więcej kochać nie umie.
Zostały mi tylko po tobie piękne wspomnienia, które w przeciwieństwie do ludzi zostają na zawsze.
To smutne, zdając sobie sprawę jak wielką część mojego życia stanowiłeś, a teraz po prostu cie niema.
Lecz ja, wciąż cię kocham i nie odpuszczę.
Choć leżysz dwa metry pod ziemią w drewnianej skrzyni, wiec, że idę do ciebie.
Zostawiam ten świat ponury, oddając ci siebie, bo żyć już dłużej nie mogę, bez ciebie.
Komentarze (5)
Ojj.. jakie smutne. Na początku myślałam, że ten mężczyzna odszedł dobrowolnie. A tu lekkie zdziwienie. Moim zdaniem trochę za dużo tego "że"...
Niestety każdy odchodzi, mimo swojej woli. Dlatego warto szanować, każdą chwilę z bliskimi osobami. Daję mocną 5 :(
Tajemnicza... To smutne, kiedy osoba, która daje ci najlepsze wspomnienia staje się jednym z nich :(
bighome Zgadzam się w stu procentach. Tym wierszem trafiłaś we mnie idealnie. Mam ten sam problem co bohaterka, tylko nie z chłopakiem. :) Jeżeli zajrzysz na mój ostatni post, zrozumiesz o co chodzi. A teraz, życzę powodzenia:
Jezu, czuję się dobita. Patrząc na to, w jakim obecnie jestem stanie, czuję się dobita. Mocne pięć. ****
"Mówiłeś, także" - bez przecinka
"Tysiące razem wypitych kaw, a ja głupia myślałam, że cie znam." - cię*. No i nawiązanie do twórczości Rojka :)
"a teraz po prostu cie niema." - cię*
"Lecz ja, wciąż cię kocham i nie odpuszczę." - bez przecinka
"wiec, że idę do ciebie." - wiedz*
"bo żyć już dłużej nie mogę, bez ciebie." - tu też bez przecinka, a jeśli w ten sposób ten drugi człon miał zostać zaakcentowany, to przeniosłabym go do nowej linijki, ale jak wolisz :)
Nie oceniam, bo wiersz wydaje się osobisty, przynajmniej tak wnioskuję po Twoim wpisie na dole. Cóż, powiem tylko, że chyba każdy z nas, choć po czasie się godzi, do końca własnego życia gdyba, jakby to było inaczej, gdyby ktoś bliski żył i ma za złe, że inni odchodzą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania