Idę w miasto
Idę dziś na miasto z puszką,
plik serduszek niosąc w dłoni,
Juras szepnął mi na uszko,
udostępnij je znajomym.
Truchtem wprost pod kościół pognam,
choćby ksiądz mnie sponiewierał,
stamtąd spłynie kasa godna,
na nowego Land Rovera.
Idę dziś na miasto z puszką,
plik serduszek niosąc w dłoni,
Juras szepnął mi na uszko,
udostępnij je znajomym.
Truchtem wprost pod kościół pognam,
choćby ksiądz mnie sponiewierał,
stamtąd spłynie kasa godna,
na nowego Land Rovera.
Komentarze (6)
A kto stoi pod kościołem,
żeby tam na brykę żebrać,
ten wystawi pupsko gołe
i go z zimna chwyci febra ( • ᴗ - ) ✧
Stawiam czwóraka, bo lubię fraszki •ᴗ•
Juras zaczął kasę zbierać,
nowa budzi się afera.
Zanim dzieciom dopomożem,
znów zadźgają kogoś nożem.
Jurek nie ma zamożnych bezdomnych, którzy na prawo bardziej, niż na lewo rozdają Bentleye.
Lata z puszką stary, młody,
kto tam wie jak kręci lody.
On niczego się nie boi,
bo rodzinę ma na swoim.
To mógł tylko debil bogumił napisać...
tak, wybutnie prosracko zdebilowany klerykałowym chowem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania