idź i nie wrzeszcz więcej
nie modlę się do ciebie
poeto
nie karm mnie chorą
nauką
porzuć nadzieję żeś krytyk
i wiarę że jeśli zabijesz
to zmartwychwstaniesz
nie twoim słowem żyję
nie kładź mi błota na oczy
nie obmyję ich w twoim splątaniu
Pasterzem moim jest Pan
nie oślepnę
Komentarze (1)
Bywają też dostatnio tuczeni
przez pragnących śnić w wierze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania