*** (Idziemy wąwozem...)

Lzzz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • betti 18.06.2018

    Idziemy wąwozem z namiastką światła

    które lgnie do naszych stóp - bez naszych, bo to wynika z wcześniejszego wersu ''idziemy''

    wywabia z ziemi zapadnięte kolory

    ukazuje strącony garb drzewa

    tam gdzie mógł narodzić się świt



    docieramy na pierwszy zapach sosen - docieramy do pierwszego zapachu sosny

    nasz wzrok opiera się o cienką łodygę -tu znowu nasz, bez sensu

    ta w szklanym wazonie ma czas - ta?

    na chmury mgły i garści

    codziennie rozpadających się słońc



    gdy chłód nadejdzie nad parapet - pod parapet

    oprzemy plecy o kruche ściany wąwozu - wąwóz się powtarza



    Pomyśl o tym.

  • Neurotyk 18.06.2018

    Tylko nad częścią, ale też już nie tej nocy.

  • betti 18.06.2018

    Neurotyk to tylko sugestie... dobrej nocy.

  • Neurotyk 18.06.2018

    betti dzięki za sugestie.
    Dobranoc

  • Worldovsky 18.06.2018

    Ciekawa droga.
    Wąwóz.
    Romantyczna. Odczuwam.
    "ta w szklanym wazonie ma czas".
    Dobrze i mądrze w słowach.

  • Neurotyk 18.06.2018

    Dziękuję za refleksję.

  • Zaciekawiony 18.06.2018

    A źródło wciąż bije...

  • Margerita 18.06.2018

    pięć podoba mi się ten wiersz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania