Ikar

spadam w dół długi to lot

trwa życie dotykam dna

wciąż lecę witam gołębie

słyszę śpiew syren

one tu są na falach łez

życie przeleciało wiatr wiał

śmiech szyderczy uspokaja demona

spada dzień wypływa noc

kilka gwiazd nie ma tam mnie

słońce gdy było bogiem

księżyc za mgłą też tutaj był

człowiek zamyślony spokój

dwie sprzeczne natury czerń i biel

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 6 godz. temu

    Pięknie i obrazowo, realistycznie ujęty upadek Ikara, przyrównany do końca upływającego życia. Trafia celnie.

  • Yaro godzinę temu

    Dziękuję. To stary wiersz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania