Ikony cudu

Jezus Maryja Chryste Panie

 

Biorę trójco na kanty wiary

Jezus z zanieczyszczonym całunem

Maryjo kobieto w chuście

Chryste Panie ikony

deski ornamenty złocenia

podziw na piedestale

Jezusie wisiałeś nad drzwiami

Krzyż po tobie noszę poobijany

w kolejce do konfesjonału

Spowiedź dziecięca do ran

nieprzyznanych rozgrzeszenia

echo głosu modlitw

wysokością sklepienia

przygarnij krzyż z dzieckiem

w twoim Bożym domu

bez korony cierniowej

założy ją później

 

Chłód i piaskowy wilgotny oddech wnętrza. Drewno, ławki z klęcznikami, tysiące razy ugięte kolana. Ręce na koralikach, przesuwają licznik zdrowaś Mario. Na chórach pusto, nie szurają niewygodą. Cofnij się woda święcona, te krople marnotrawne w misce z sawanną bakterii. Chlorowanie publicznej wody, nie. Całowanie szalika, tak. Ile noszą w sobie wspólnoty? Drobnoustroje.

Ugryzłam palce księdza, opłatek taki cienki. Wzdrygnął się, ja też, skarciłam go byczym spojrzeniem, klęcząc.

Skubię siebie, moje ciało rozrzucam pod nogi.

Widać już krew, schowam w kieszeni. Czytam ten cytat, uciekam od ceremonii. Pójdę na cmentarz, brat, babka, reszta tylko miejsca.

Anioł wymaga renowacji, śpi za długo, róża mu wypadła z rączki, albo jest zbyt mały na odpowiedzialność ponad...

Z czego ta złość na wiarę, na nie do wierne być i ufać.

Ten pogrzebacz w przebaczeniu, wybaczeniu i ty w czarnej sułtanie. Ksiądz od religii.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania