Ile chcesz

Weź ze mnie jeszcze kawałek

No weź choć niewiele zostało

Nie krępuj się moja kochana

Możesz pójść ostro na całość

 

Więc bierz pełnymi garściami

Cały szpik wyssij z mych kości

Wiesz że niczego ci nie odmówię

Nie masz się o co tu złościć

 

Nie bój się że mnie zranisz

Gdy znowu wszystko pozmieniasz

Co miałem dawno zabrałaś

I nie mam już nic do stracenia

 

Wprowadzasz wciąż nowe zasady

W prostocie swojej jak mątwa

Po co nam jakaś tam miłość

Gdy wszystko można poplątać

 

Nie chcę być ciągłą przyczyną

Gdy ty pogubiłaś się w sobie

Więc może czas się odnaleźć

Miast ciągle stać ci na drodze

 

Niczego się nie da na siłę

Gdy wina do oczu wciąż skacze

I trzeba wszystko pozmieniać

Aby być mogło inaczej

 

Wewnątrz jestem szczęśliwy

Sam dla siebie dziś wieszczem

Szczęśliwy tak bez przyczyny

Tylko dlatego że jestem

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grafomanka

    Przeczytaj na głos, bo z rytmem coś się stało, trzeba wyrównać

  • Marabut

    Dzięki za koment troszkę poprawiłem
    Chyba jest lepiej.
    What do you think

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania