Ile można znieść
Ile tego bólu można znieść
wszystko wokół jest mdłe,
ciężkie jak mgła o poranku
bez nadziei na pojawienie się
orzeźwiającej rosy ...
Supeł zawiązany cierniem na żołądku
dusi mnie
Chce zwymiotować, resztkami pozostawionego szczęścia.
Ten ból cały czas jest obok
jak cień, którego w zimowy dzień nikt nie potrzebuje ...
Ile tego bólu można znieść
Komentarze (10)
Takie beztroskie pisanie: "ciężkie jak mgła o poranku/ bez nadziei na pojawienie się orzeźwiającej rosy". Zawsze, po mgle zostaje rosa. I co z tym fantem zrobisz?
Po burzy zawsze przychodzi słońce. A jednak ludzie nie potrafią optymistycznie na to spojrzeć, chodzi o głębsze odczucia
Szymek a co ma burza do mgły?
Ciężko mi trochę uwierzyć że piszesz tak ambitnie a takie proste rzeczy ciezko Ci przychodzą ;)
Ja odnoszę się do konkretnego zapisu w Twoim tekście.
"ciężkie jak mgła o poranku
bez nadziei na pojawienie się
orzeźwiającej rosy ..." Po mgle, zawsze pojawia się rosa. więc Twoja metafora przestaje być metaforą - staje się kłamstwem. Metafory też są podporządkowane logice i prawdzie.
piliery ile można znieść
Szymek Czyli można Ci zwracać uwagę a Ty i tak będziesz pisał głupoty?
piliery nie rozumiem. Poezja płynie z serca. To jest moje :) nie zrezygnuje tylko dlatego że ktoś nie widzi w tym głębszego sensu :)
Szymek Zamiast rezygnować czy upierać się, że bezsens jest sensem, popracuj nad tym tekstem.
piliery bede sie rozwijać albo zaliczał regres z kazdym nastepnym
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania