Iluminacja twarzy - Osobowość

Kpiny sprawiają, że przy ziewaniu

chcę wyglądać świeżo i rześko.

Co innego niewygoda, nieszczęście.

Ale nie... ale nie!

Nie ma wojny, krucjat, jest pięknie.

Tylko twarz medytacyjna.

Postawić brakującą kropkę.

Ale co z tego ?

 

Szukam śladów stłuczeń

na czaszce zabytkowej.

Ja sam dopasuję głowę do ciała.

Instalacje obronne:

Szukam odpowiedniego słowa.

(Przymknę na to oko, sztyfciki w uszach)

 

Nie mogę być w pełni ludzkiej sapiencji

jak też minoderyjny, przeszywająco słodki

dla wszystkich autorytetów i mędrców.

 

Chciałbym wycyganić fantastyczną cenę

dla myśli swobodnej.

Zaśmiecony umysł pełen hałasu

nie wybawi się na zewnątrz

gdzieś są cudowne rodzaje istnienia.

 

Bergsonowskiej intuicji podpowiem.

Substytutem starzenia się

jest młodość.

Nie depczę specjalnie ulic

nie ulegam plugawej żądzy.

 

Konstelacje żółtych świateł

latarni ulicznych

mają krzywy uśmiech.

 

Czapkę z daszkiem do tyłu zakładam

zastygam w pozie katatonicznej.

 

Dobrze, że nikt nie patrzy na mnie.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania