Iluzja
Niemożność przeprosiła liczydło
rozbiła w palcach równanie
neutralnie wyszła z inicjatywą
przelała z kamienia w testament.
Niemożnośći nie wypada
wyperswadować martwe morze
w pianie i w pianinie
gasić czy być na dworze.
Nastroić niemożnością
by w skali nuty wyłapać
pokaleczyć bębenki
tłuc je i skakać.
Opatrzony i zszyty
niemożnością w czerwieni
krwawię obficie
w duchowym pragnieniu
Wykąpany i słony
czysty przez niemożność krzywdy
szczypią mnie rany
wszystkich wyszydzeń.
Komentarze (5)
Coś w tym jest, zostawiam 4 :)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.:-)
Co to za czystość która wynika z niemożności? To nawet nie iluzja. To kłamstwo.
Dziękuję za komentarz, chciałem odpowiedzieć co miałem na myśli. A z czego ma wynikać czystość jeśli z niemożności zrobienia czegoś dobrego wbrew złemu? Czy wtedy nie jest prawdziwą definicją? Skąd można wiedzieć kiedy jest prawdziwa jeśli nie zna się jej odwrotnej strony i zarazem konsekwencji którą niesie? To jest iluzja - kłamstwo byłoby wtedy, gdybyśmy żyli w świecie który ma jeden kolor.
Pozdrawiam serdecznie.
Podoba mi się, bardzo autentyczny i oryginalny wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania