Imieniny /fileton/

Było nas około dziesięcioro par uszu, zawsze w gotowości, by wyłapać, co się święci.

Dział Kontroli Jakości. Niby państwo w państwie, odporne na naciski, ale po ucieczkach z plajtującej firmy zostałem sam do badań spoin. Czasu starczało ledwo na sporządzania papierów, szkiców. Szło zlecenie na kanały spalin, spaw na spawie i łazili za mną wszyscy plus jeden gostek.

Panie puść pan tę partię, to nasza zaległa wypłata.

Zgodziłem się pod warunkiem, że protokół napiszę w Suahili.

 

Rok wcześniej, odrzucił mój konkursowy wiersz na pięćdziesięciolecie zakładu.

Zapodaję ino wstęp.

 

Jest firma FAMAGO w Zgorzelcu na Nysą ,

cięgiem cienko przędzie, mimo że ma ISO.

Papieru do ksero tu brakuje również,

przeto chyba tkwimy w coraz większym gównie.

 

Zbliżała się popijawa na cześć gostka, cenzora mojego naprawczego dzieła.

Koleżanka Ewa podeszła do mnie i na otwartym uśmiechu wymieniła kwotę składki.

W podobny sposób odpowiedziałem, że gdyby to zamienić na grzywnę, mógłbym ją odsiedzieć.

 

Dzisiaj kończę siedemdziesiąt lat, miałem i mam gdzieś pogrzeby tych osób, które nie mogli albo wciąż nie mogą doczekać się mojego pochówku.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • JagFörstårInte godzinę temu

    Zdublowane "mam" w przedostatnim wersie. Lub brak przecinka.

    Lubię te spojrzenie

  • Grain godzinę temu

    dzięki, tekst pisany na bezdechu, poprawiłem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania