impresje z pędraka
ojciec widłami przy stertach pozyskiwał naftę
i dyski chleba donoszone w soboty
jaja znosiłem sobie sam od cudzych kur
gnieżdżących się po krzakach na gołej ziemi
po pladze chrabąszczy kogel-mogel
był prawie brązowy
innym sekretem było podganianie dojrzewania gruszek
w stogu świeżego siana w którym dogasało słońce z sianokosów
i po niecierpliwym tygodniu owoce nabierały słodkiej magi
nie dostałem lania za podglądanie miłości jak dendera
tłumionej latem tylko przez habazie
do spalenia pod kuchnią po trzebionce
pierwszą jak dla dorosłego siekierką
na kciuku lewej dłoni mam pierwsze tępe wpisy
nigdy niezszyte krzywo zrosły się z czasem
Komentarze (2)
Zrywanie gruszek i przechowywanie ich w stogach siana, dla szybszego dojrzewania.
I ma do dzisiaj pamiątkę na dłoni po pierwszym kontakcie z siekierą.
Dobry wiersz. Ukazuje, że życie było ciężkie i dzieciaki od małego poznawali trud wykarmienia, utrzymania rodziny. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania