impreza w wagonie dnia powszedniego
mówiłeś
uważaj na myśli wirujące
tanecznie na parkiecie ostatniego konkursu
dance macabre
który czyni dzień zwykłym
jak seks w piątkowy wieczór
sobotnie piwo i poniedziałkowy kac
na przykład moralny
czyny powtarzalne
basic step
do zwycięstwa powszedniości
mówiłaś
stojąc na peronie
uważaj na rutynę
z niej składa się szalony taniec pociągów
kiedy wyskakujesz w pędzie na niewłaściwej stacji
bar zamknięty
rozkładem można podetrzeć
pozostał taniec w pustej hali
Komentarze (26)
Życie z reguły jest dramatycznie przewidywalne. Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.. Normalnie nieustający dzień świstaka. Patrzysz na przejeżdżający pociąg z okazjami stojąc na swoim peronie. Już prawie robisz krok by do niego wsiąść, a zaraz potem orientujesz się, że siedzisz w tym swoim, własnym, na znanym siedzeniu w przedziale nr pięć.
Życie najczęściej kończy się na monotonii i przewidywalności.
Próby wyskakiwania z tego pociągu, aby wyszarpać się z tego cyklu, często kończą się źle.
Ale jeśli ma się jeszcze resztki wiatru w podeszwach, to się próbuje.
Ciekawy i udany wiersz, przeczytałem z zaciekawieniem.
5, pozdrawiam :-)
Podziękował Piotrze :)
Pansowa↔Tym razem jeno↔creme de la creme↔według uznania mego, pozwoliłem sobie wybrać.
Co nie oznacza, iż reszta, nie zastanawia:)
''uważaj na rutynę
z niej składa się szalony taniec pociągów''
Pozdrawiam:)
Jak jest co wybrać to już jest dobrze! :)
taniec pozostał w pustej hali ;-) niech tańczy sam ze sobą
No a z kim innym miałby to zrobić?
Jak pusta hala, to nie ma tanga (:
pansowa ;-) taniec tańczy sam ze sobą w sali gdzie już nie ma tańczących ;-) został tylko on
Jacom JacaM Mniej więcej taki jest sens tej frazy.
Pansowa↔Z cyklu: pozytywne myślenie:
Chociaż z dwojga złego, lepiej mieć "pustą halę" wokół, niż "pustą halę" w głowie:))
Trudno sie z Tobą nie zgodzić DD :)
pansowa jest zbójem?
nie, on zwykłym .....
ptakiem
Jeszcze raz zjawisz się u mnie pojebańcu i zgłoszę spam.
Nie tylko u mnie.
pansowa
aj em
cię zjem
ale ładnie muwisz ... pojebańcu?
do poco?
mama i tata som z ciebie dumni
poco Na własne życzenie.
dziekuje paniesowo
za miłe słowo
Mało czytam wierze wolne czy białe... ale ten ma myśl. Plusuję.
To dziękuję.
Rozumiem, że Ona przestrzega przed popadnięciem w rutynę bycia nonkonformistą? :D
Rację ma, niezwykłość po wielokroć stosowana, staje się powszedniością.
We wszystkim trzeba zachować umiar.
Wiersz poniekąd kontynuacją ostatniego opowiadania w sensie podejmowanego problemu.
Pięć, bo to ważny (dla garstki) dylemat. Przytrzymuje myśl o nadawaniu sensu.
Strata poczucia sensu to jedna z największych i najbardziej bolesnych strat.
Wiem coś o tym (:
Pansowa, zależy w czym sens się upatruje. Można się chronić przed egzystencjalną traumą na wiele sposobów.
Garść Ech, szkoda gadać.
Nie wszyscy są tu normalni, to nie ma co dywagować (:
Dla mnie jednym z ważniejszych jest zaspakajanie ciekawości. Dlaczego, skąd i po co.
Puchaczu?
... a ja Ci życzę huraganu w podeszwach.
Z wielką przyjemnością przeczytałam.
Widzę, że wpadłaś właśnie jak huragan na portal :)
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania