imprezka pod deską
utopię się w tym co wyrzygam
mam nędzę i wszechświat
na przystanku do wczoraj
bawię się żywymi trupami
tańczą zrzucając tkanki
ciało odpada od kości
rozbierają się z siebie jak świnie w rzeźni
oczy trzeźwe od upojenia
tyle tylko
utopię się w tym co wyrzygam
mam nędzę i wszechświat
na przystanku do wczoraj
bawię się żywymi trupami
tańczą zrzucając tkanki
ciało odpada od kości
rozbierają się z siebie jak świnie w rzeźni
oczy trzeźwe od upojenia
tyle tylko
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania