imprezka pod deską

utopię się w tym co wyrzygam

mam nędzę i wszechświat

na przystanku do wczoraj

bawię się żywymi trupami

tańczą zrzucając tkanki

ciało odpada od kości

rozbierają się z siebie jak świnie w rzeźni

 

oczy trzeźwe od upojenia

tyle tylko

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania