Imprezo-Wycieczkowy Cool Powrót Na Cool Plażę
"Imprezo-Wycieczkowy Cool Powrót Na Cool Plażę"
gatunek: sny/czas wolny/koleżeństwo/fantastyka/podróże/imprezy/surrealizm
Śródlądowa dzielnica Plażowego Cool Miasta. Ciepły, słoneczny środek dnia. Lata 2011-2015.
Cztery dwudziestokilkuletnie osoby biegały wesoło po tajemniczych ulicach Plażowego Cool Miasta. Było to dwóch kolegów i dwie koleżanki. Postacie podziwiały lasostepy, zaczynające się tuż za granicami miejscowości oraz ciągnące się aż po horyzont od strony głębi lądu. Ludzie byli z ukrycia obserwowani przez zagadkowe pojazdy latające, skrywające się między wieżowcami i ponad chmurami.
Grupka przyjaciół zapragnęła przeżyć kolejną plażową przygodę. W tym celu postanowiła trochę poszaleć. Na jednej z bocznych uliczek znalazła jakiś stary samochód osobowy, który od niedawna zaczął powoli się rozpadać. Zatrzymali się i podeszli do pojazdu.
— Zobaczcie na to! Jakieś jeździdło! — zauważył jeden z kolegów, podekscytowany znaleziskiem.
— Ooooooo! Ale numer! Jeździdło! Ha ha ha! — skomentowała roześmiana reszta.
— Jak myślicie? Pojedzie, czy nie?
— A pojedzie, pojedzie. Ha ha ha!
— Wsiadamy i odlatujemy, to znaczy wyjeżdżamy, w podróż po mieście i okolicach?
— Ooo, tak! To będzie najprawdopodobniej bardzo optymalna opcja.
Wsiedli do pojazdu, jedno po drugim, aż w końcu wszyscy znaleźli się w środku. Odpalili i jakimś cudem pojechali. Zwiedzili miasto i okolice. Przejechali się po śródlądowych obrzeżach miasta, pomiędzy słonecznymi wzgórzami, porośniętymi kwitnącymi łąkami, a miejscami lasami, polami, pastwiskami, sadami i ogrodami. Uśmiechnięte i zadowolone z życia kwiaty, rosnące beztrosko na łąkach, co jakiś czas z radości się zaśmiały.
— Haa, haa, haa, haa! Hee, hee, hee, hee! — kwiaty śmiały się wesoło, a nad nimi fruwały motyle, ważki, chrząszcze oraz błonkówki, zataczając koła, bądź kreśląc ósemki.
Ludzie wkrótce dojechali do olśniewającej przybrzeżnej dzielnicy miasta. Nareszcie, ku swojej wielkiej uciesze, dostrzegli morze, po którym śmigali surferzy i windsurferzy, a także pływały jachty. Zostawili pojazd na parkingu, pod jednym z drzew palmowych, bardzo licznych w całym przebojowym kraju, leżącym na magicznym, szalonym, kosmicznym kontynencie. Wyskoczyli z samochodu na trawnik. Pobiegli na plażę. Spacerując wzdłuż wybrzeża, tańczyli taniec plażowego grajdołka. Setki wypoczywających turystów i turystek przyłączyło się do imprezy, rozpoczynając podążanie za podróżną, wyluzowaną czwórką. Wszędzie dookoła panowała tak bardzo pozytywna atmosfera, że cały tłum ludzi znajdujących się na plaży zatańczył, po czym skoczył wzwyż z rękami uniesionymi ku górze, w międzyczasie wydając radosny okrzyk:
— Oooooh Yeeeeeah!
Koniec.
Komentarze (8)
Krótkie opowiadanie w klimatach fantastycznych, podróżniczych, plażowych i surrealnych, będące możliwym początkiem większego projektu, planowanego na późną wiosnę oraz całe lato.
Piotrku, masz literówkę. „Grupka przyjaciół zapragnęła przeżyć kolejna/ą/ plażową przygodę.” Ciekawe czy właściciel samochodu pojawi się w następnych odcinkach.:)) Fajny opowiadanie.
Literówka już poprawiona. Planowane przeze mnie opowiadania to może bardziej oddzielne historie w podobnych klimatach, niż kontynuacje. Ale możliwe, że właściciel tego samochodu pojawi się w jednej z opowiastek.
Dziękuję i pozdrawiam ?
Fajne opowiadanie - też mam literówkę :)
For cool story I award you five stars ⭐⭐⭐⭐⭐
Cool! Thank you and best regards ?
Piotrek P.1988↔Zanim zacząłem na dobre czytać, to trza skończyć było!↔Pozytywny tekst, chociaż krótki.
A ti ti ti?:))↔Pozdrawiam:)↔%
Czasami zdarza się, nie tylko mi, opowiadanie tak krótkie, że to aż mnie bawi. Ale to moim zdaniem dobrze, że istnieje różnorodność w długości utworów.
Dziękuję i pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania