in wers ja
wtargnęli w środek wiosny
przynosząc wieczną zmarzlinę
jeden odszedł po cichu
drugi niewzruszenie pływał w wodach
szukała drogi ucieczki
wspięła się
na najwyższy poziom rozpaczy
ale za późno
otworzyła oczy bo wtedy
zobaczyła swoje Szczęście
Komentarze (1)
Po omacku. Często.
Do małego impulsu. Najs.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania