in wers ja

wtargnęli w środek wiosny

przynosząc wieczną zmarzlinę

jeden odszedł po cichu

drugi niewzruszenie pływał w wodach

 

szukała drogi ucieczki

wspięła się

na najwyższy poziom rozpaczy

ale za późno

 

otworzyła oczy bo wtedy

zobaczyła swoje Szczęście

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • JagVetInte godzinę temu

    Po omacku. Często.

    Do małego impulsu. Najs.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania