Indywidualistka
Zakładając płaszcz w niewidzialnym kolorze,
łamie I przykazanie mody
odnośnie zdobywania ulicznych Oscarów.
Przebrzmiałe tytuły toczą krucjatę na półkach
z pobocznymi słowami, w których
Mesjasz skrywa się pod Tkaczyszynowo-Dyckim
rejestrem.
Cross-fit stał się epiką ciała;
alternatywę można znaleźć
w elegii uznającej seks
za gimnastykę artystyczną.
,,Chodź, zrób sobie z paznokci małe obrazy’’
,,Dziękuję, zdążyłam już uczynić z nich lustro’’.
6.10.2017
Komentarze (6)
Wczoraj wieczorem zostawiłam piątkę. Dziś wróciłam. Ujęcie próżności z kobiecego punktu widzeni. Bardzo do mnie przemawia.
Pozdrawiam
Dziękuję za kolejne odwiedziny oraz ocenę :) A inspiracja? Tkwi w obserwacji pogoni za popkulturowymi nowinkami. Również serdecznie pozdrawiam.
Dla mnie tekst jest przesmiewczy, jednak pod powierzchnią tej przesmiewczosci kryje się także zaduma i refleksja nad priorytetami współczesnego człowieka.
Dość przykry wyłania się obraz
Dziękuję za kolejne podglądnięcie :) Sam wiersz jest nieświadomą kontynuacją utworu Przecieram nowy szlak tyle, że zamiast kosmopolityzmu, ujawnia się materializm powierzchowny i płytkość literacka.
"w elegii uznającej seks / za gimnastykę artystyczną. " czy artystyczną to bym polemizował. Dorzucam 5 i pozdrawiam.
Każdy interpretuje dany utwór na swój sposób a co się tyczy słowa ,,artystyczny''.... Warto przejrzeć Kamasutrę :) Dziękuję za wizytę i również pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania