Inna wersja mnie.
Czasami czuję się dziwnie.
Tak jak by coś mną kierowało...
Nie wiem co, dziwnie się z tym czuję...
Jak bym traciła kontrolę nad sobą...
I robiła dziwne i głupie rzeczy.
Patrzę na siebie w lustrze, widzę inną osobę.
Tą zniszczoną wersję siebie.
Która tylko chciała pomagać i być miła...
A sama została zraniona.
Osoba która cierpi i złości się na innych...
Która odreagowuje swój płacz, złością...
To nie ja...
To wersja która broni mnie przed bólem i cierpieniem.
Chcę być taka jak dawniej...
Ale się boję.
Ile to będzie trwać?..
Zadaje se to pytanie codziennie...
Komentarze (5)
Właśniwie jaki to gatunek literacki? Zwierzenia przyszłej nimfomanki? Nie idź tą drogą co lady. To droga do nikąd. Napisz se drabble o koniu.
A jakim gatunkiem literackim był Twój komentarz? ;) Ważne co tekst niesie i cel w jakim został napisany
Tekstozaur mój komentarz był komentarzem
Poncki A tekst może nie mieć gatunku?
No, cóż czasami samych siebie nie potrafimy rozpoznać. Pozdrawiam 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania