Inne spojrzenie
Szliśmy przepustami światła pod powieki,
nie mogąc spiętrzać wytchnienia,
zrzucać z siebie nieprzychylności.
Za przejechane przystanki z machającym,
z nieodnawialnym żalem, skręty drogi,
płacę poezją, której nie zasiedzę.
Księżycówką z przepędzanego wstydu,
moralności w nieszczerym polu,
obowiązku wobec własnego szczęścia.
Odbijaliśmy światło przy minimalnym kontakcie,
przemianowanym na miłość i empatię.
Reszta jest wiecznością, nie dość czasu,
żeby zawrócić, podgadać dzisiejszy zmierzch.
Komentarze (6)
I tak łap 5, mimo tej Rzeszowianki, bo moje spojrzenie na ten wiersz jak najbardziej mi się podoba. Dobrego dnia, Grain :)
grain 4 dni temu.
"Gołąbek to nie kpina, parowanie się gołębi w gołębiku to jedna /lewacka/ wielka brutalna przemoc i gwałt. Samiec zagania samicę w kąt gołębnika, dziobie ją w głowę i wymusza zbliżenia."
Moje spojrzenie:
Czyż gołębica, to nie duch św.
Dlatego grainek tak się martwi o gołębicę.
NO!
cichacem sparował bożego syna nawet, taki on. Do alimentów to już napalonych nie było.
NO to masz nowego bolaka.
"Grain(.)
no, to jesteś większym idiotą niż quń w kłębie"
Śnisz o trombito boguśka?
🤣
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania