Inochodziec
Lubiłem jesień w szpalerze starych lip poza wsią.
Zaciągać się przez postawiony kołnierz wiatrem,
który palił skręcone zeszłorocznym śniegiem kroki.
Lubiłem jesień w szpalerze starych lip poza wsią.
Zaciągać się przez postawiony kołnierz wiatrem,
który palił skręcone zeszłorocznym śniegiem kroki.
Komentarze (9)
Jak zawsze pod wrażeniem.
LOVE ♥️
Całkiem udany wiersz Grain. Pozdrawiam 5 Ps. Moje dwa opowiadania ukarały się w antologii "Do czytana".
Straszna to musiała być kara!
dzięki . Zajrzę
Dobre.
Pod wrażeniem zapewne jest twój idol. pan-buk. Macie coś wsp€lnego, to rozumię. Konńczyś się p. grain, i itd.
no i co tu jest dobrego? Zwykła impreksyjka. Matołki>
niestety nie oceniłem utworu. Zwykle daję jedynki. Ten twór , według mnie nie nadaje się do oceny..
Co ty jest dobre. Jołopy intelektualne.
Nawalony, naćpany, pewnie jedno i drugie. Pomerdało się. Kupa błędów ortograficznych, pisarskich. Typowe gówno..
No proszę< Jakby nie wiedział, że w komentach. można p. Blarczyka łamać. A przecież on, czyli ,jak tam go nazwał.
No bo jak takie coś, można oceniać.
Ja piję w WEKENDY,
Co nie mogę matołki poetyckie.
Za parę dni przedstawię wiersz Afirmacja.
Galoty grainowi spadną i wtedy ten pan-buk może cię zahaczy. powodzenia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania