Instrukcja naprawy świata. Wkrótce pojawi się cud!
– Tak, to prawdziwy cud techniki. Co więcej — cud demokratyczny. Dostępny dla wszystkich, także dla ubogich, ponieważ można go nabyć w dogodnych ratach. Urządzenie nosi nazwę stabilizator duszy ludzkiej i, jak zapewniają producenci, jest znacznie lepsze od przestarzałych metod farmakologicznych: nie uzależnia, nie wymaga powtarzania terapii i działa raz na zawsze.
Stabilizator ma postać mikrochipa wstrzykiwanego do tylnej części mózgu, w okolice szyszynki — miejsca od wieków uznawanego za siedlisko duchowości, a dziś wreszcie właściwie zagospodarowanego. Ludzka myśl zostaje zapisana w postaci cyfrowej, z zachowaniem pełnej tożsamości osobnika, czyli jego „ego”. Następnie zapis ten podlega korekcie: usuwa się treści zbędne, niepożądane i społecznie nieefektywne, zastępując je pakietem wartości rekomendowanych. Po ponownym wgraniu do mózgu — uprzednio zresetowanego do bezpiecznego minimum — powstaje nowy człowiek. Lepszy. Użyteczny.
Rezultaty są jednoznacznie pozytywne. Społeczeństwo staje się stabilne, przewidywalne i wolne od niepotrzebnych napięć. Skąpiec staje się hojny, głupi — rozsądny, agresywny — ugodowy. Wariat odzyskuje normę, a pedofile — jak zapewniają materiały informacyjne — przestają istnieć jako problem. Nie jako ludzie. Jako problem.
Pierwsze testy przeprowadzono na więźniach skazanych za morderstwa. Zgłosili się dobrowolnie — w zamian za zniesienie kary śmierci. Po zabiegu nie tylko wyrazili skruchę, lecz także wykazali wzorową postawę obywatelską. Dziś pracują jako strażnicy więzienni, z dumą pilnując tych, którzy jeszcze nie zostali naprawieni. Program pilotażowy uznano za sukces.
W kolejnych etapach technologia obejmie całe społeczeństwa. Znikną bandyci, oszuści, złodzieje, psychopaci, a także — co podkreślono w raporcie końcowym — politycy starego typu. Cywilizacja wejdzie w fazę dojrzałości, w której konflikty okażą się zbędne, a sprzeciw — nieuzasadniony.
Każdy poddany działaniu stabilizatora pozostanie pod stałą opieką medyczno-techniczną. Stan cybernetycznej psychiki będzie można aktualizować, synchronizować i optymalizować. W pakiecie startowym użytkownik otrzyma również program „Romantyczny sen” — certyfikowane marzenia nocne, zgodne z jego profilem osobowości i aktualnymi potrzebami rynku. Śnić będzie dokładnie to, co powinien.
Najważniejsze jednak jest bezpieczeństwo. Dzięki stabilizatorowi świat uniknie katastrofy. Dobro wreszcie zwycięży zło — ponieważ zło zostanie usunięte na etapie konfiguracji.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zadeklarował pełne wsparcie projektu, udzielając kredytów krajowym bankom na masowy zakup urządzeń. Produkcja ruszy natychmiast, sprzedaż napędzi gospodarkę, powstaną nowe miejsca pracy, a bezrobocie spadnie do poziomu statystycznie nieistotnego. Korporacje, banki i technologia wspólnie stworzą nowego człowieka — oświadczył James Wallis, prezes globalnej korporacji biocybernetycznej, podczas konferencji ONZ poświęconej technicznej poprawie ludzkości.
A wy?
Co na to powiecie?
Dacie sobie wszczepić stabilizator duszy?
Część z was na pewno się zgodzi — zwłaszcza że przewidziano bon wakacyjny, dodatki „plusowe” oraz gwarancję spokoju sumienia.
Sprzeciw nie jest obowiązkowy.
Zresztą — wkrótce nie będzie już potrzebny.
*
Postscriptum
Polecam mój kanał na YOUTUBE "Matt Custor opowiada",
link: https://www.youtube.com/@mattcustoropowiada8315
..............................................................................................
Nie piszę komentarzy, nie reaguję na głupie uwagi.
Komentarze (1)
Zamiast zębami tu zgrzytać
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania