Internetowa miłość
20 czerwca 2017
Był piękny, słoneczny dzień można powiedzieć że już wakacje, siedziałem sam na szkolnym korytarzu z telefonem w ręku przeglądając Faceboooka. W propozycjach do znajomych wyskoczyła mi pewna dziewczyna o imieniu Julka. Wydawała się być bardzo tajemniczą a zarazem ciekawą osobą. Od razu mnie zainteresowała jej postać. Przejrzałem cały jej profil i zaryzykowałem. Kliknąłem ,dodaj do znajomych''. Tak, zrobiłem to. Bez dłuższego czekania dziewczyna przyjęła zaproszenie. Byłem bardzo zdziwiony zarazem podekscytowany. Pomyślałem że spróbuje i napiszę. Po dłuższym zastanowieniu napisałem oklepane ,hejj :D''. Sądząc po jej odpowiedzi myślałem że nie mam szans na poznanie, ale ku mojemu zdziwieniu zgodziła się. Cieszyłem się jak głupi. Aaa zapomniałem się wam przedstawić. Mam na imię Damian, mam 17 lat jestem dość wysokim chłopakiem ( 186 cm ) o szaro-niebieskich oczach i blond włosach. Kontynuując, pisaliśmy do póznej nocy. Z kolejnymi dniami poznawaliśmy się coraz bardziej przywiązując się do siebie coraz mocniej. Dowiedziałem się ze jest jedynaczką, ma zielone oczka i jest szatynką. Z początku Julka myślała że to jakiś zakład ze do niej napisałem albo jakiś głupi żart ( źle się czułem z tym że tak o mnie myśli ). W kolejnych dniach było widać że zdobywam jej zaufanie ( ona już moje zdobyła ). Dni się toczyły powoli, ale bardzoo ją polubiłem, przywiązałem się do niej. Pisaliśmy w każdej wolnej chwili. Przyznam że przed jej poznaniem byłem zwykłym smutnym chłopakiem po trudnym rozstaniu z dziewczyną. Po dwóch próbach samobojczych. Może było by lepiej gdybym wtedy się nie poddał i się zabił ? Cóż życie płynie dalej. Dzięki Julce zacząłem się więcej uśmiechać. Przestałem rozwalać sobie pięsci. Przestałem myśleć o samobójstwie. Wszystko jej zasługa. Poprostu pokochałem ją. Przyszedł czas że oboje przechodziliśmy trudne chwile. Opowiedziała mi o swoich problemach a ja jej o swoich. Wyznałem jej że mój Ojciec jest alkoholikiem, że podnosił ręce na mnie i moja mamę, że się mną wcale nie interesuje. Powiedziałem jej też o mojej byłej, a dokładniej o tym co mi zrobiła. Wysłuchała mnie jak nikt inny. Tak naprawdę tak dużo o mnie wie tylko ona, jej zaufałem najbardziej. Nawet moja własna matka tyle nie wie o mnie. Z każdym dniem zaczynałem ją kochać. Sam nie wiem czy to miłość przyjacielska czy taka prawdziwa miłość. Gdy nie piszemy ze sobą nawet godzinę to ja tak mocno tęsknie. Martwię się o nią bardziej niż o siebie ale bardzo źle się czuję z tym, że ja nie mogę jej pomóc.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania