introwertyzm obłoków zastanych
błękitna poświata świata
zapadła w sen mało czujny.
opary jej oddechu zastały się,
oczekując powrotu ptactwa
u wrót chłodnej jesieni.
niedoczekanie.
nieznacznie zagęszczają się
bez wiary na promienie.
skryte w sobie,
nie chcą widzieć sosen i świerków
depresyjnie pasywnych.
niech śpią.
zbudzi je przebiśnieg
naiwnie ożywający
w odupalnym przymozie.
Komentarze (6)
fajny taki eteryczny wiersz. Ode mnie 5
Dziękuję bardzo
Temat jesieni zawsze ubrany jest w melancholię. U ciebie jesień usnęła na chwilę, aby powrócić już wiosną. W odupalnym przyjdzie - trochę nie mogę zrozumieć tych słów. Pozdrawiam serdecznie
Odupalny przymróz to taka moja gra słów. To zestawienie ze sobą takich wyrazów jak:
od - przy; upał - mróz
"przymróz", czyli przymrozek. "Odupalny" - oddalony, daleki od ciepła, "przymróz" - wiadomo. Przebiśniegi kwitną od lutego, a luty to zimowy miesiąc i nawet mrozy się pojawiają.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam Cię serdecznie.
Cherryl w sumie też się zastanawiałem nad tymi słowami, ale sobie poradziłem z rozszyfrowaniem ich. Taki zapis na niektórych może działać jak płachta na byka, na szczęście ja nie jestem bykiem. Podtrzymuję swoją ocenę:)
Maurycy Lesniewski Lubię tego typu gry słowne i sobie kombinuję. ;> Dziękuję jeszcze raz, to bardzo miłe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania